Dzisiaj najważniejsze doniesienia napływają z kierunku łymańskiego.
W tym rejonie ukraińskie natarcie systematycznie likwiduje to, co było dotychczas najbardziej udanym rosyjskim przyczółkiem na zachód od rzeki Żerebieć. Atakując go z kilku kierunków jednocześnie, strona ukraińska grozi całkowitym załamaniem całego północnego skrzydła rosyjskiego ugrupowania uderzeniowego przeznaczonego do opanowania Łymanu.

Na północnej flance rosyjskiego przyczółka siły ukraińskie wyzwoliły miejscowość Nowe po miesiącach nacisku wywieranego na rosyjską 144. Dywizję Strzelców Zmotoryzowanych. Ukraiński 3. Korpus Armijny prowadził działania zaczepne przy zachowaniu ścisłego reżimu bezpieczeństwa operacyjnego (OPSEC). Wojska ukraińskie podeszły pod Nowe z zamiarem przekształcenia tej miejscowości w dogodną podstawę wyjściową do dalszego uderzenia na Zełeną Dołynę. Po krótkiej pauzie operacyjnej ukraińskie ataki zostały wznowione: operatorzy dronów FPV systematycznie rozpoznawali pozycje rosyjskie, rażąc odsłoniętą piechotę i izolując ukrycia broniących się pododdziałów przed wejściem do walki grup szturmowych. Opublikowane materiały wideo wskazują na eliminację lub poddawanie się rosyjskich żołnierzy w związku z całkowitą utratą możliwości utrzymania rejonu obrony. Oczyszczenie miejscowości Nowe pozwoliło Ukraińcom na rozszerzenie północnego ramienia kleszczy i zbliżenie się do odcięcia całego rosyjskiego ugrupowania na zachód od rzeki.

Jednocześnie siły ukraińskie zacieśniają pierścień od strony południowo-zachodniej. Natarcie rozwija się w kierunku miejscowości Kołodiazje, której opanowanie umożliwi ukraińskim grupom taktycznym wyjście na Iwaniwkę i zagrozi pozostałym siłom rosyjskim pełną izolacją. Przed rozwinięciem tego uderzenia Ukraińcy musieli jednak zabezpieczyć niewielką miejscowość Jarowa, położoną dalej na zachód. Wioska ta nigdy nie została trwale skonsolidowana przez wojska rosyjskie, lecz grupy infiltracyjne wielokrotnie przenikały do niej przez przyległe pasy leśne. Gdy ukraińskie kontrataki na przyczółek uległy intensyfikacji, rosyjskie dowództwo zaczęło kierować w stronę Jarowej dodatkowe pododdziały piechoty, licząc na uchwycenie pozycji zdolnych do zagrożenia skrzydłu ukraińskiego natarcia.
Ukraińscy operatorzy dronów przekształcili drogi podejścia w strefę uniemożliwiającą manewr. Drony FPV stale nadzorowały pasy zieleni wykorzystywane wcześniej przez rosyjską piechotę i atakowały grupy wzmocnienia próbujące wejść do miejscowości. Po skutecznym sparaliżowaniu tych dróg ukraińskie siły lądowe wkroczyły do Jarowej, przeprowadzając operację czyszczenia terenu. Eliminacja pozostałej obecności przeciwnika zabezpieczyła południowo-zachodnią flankę i pozbawiła go kolejnej bazy do zakłócania rozwijającego się ukraińskiego przeciwuderzenia.

Wspólnie działania te stawiają rosyjski przyczółek w coraz bardziej krytycznym położeniu. Ukraińcy wywierają nacisk od strony miejscowości Nowe na północy, prąc ku Kołodiazjom od południa oraz operują z zabezpieczonego sektora Jarowej na południowym zachodzie. Jeśli te wektory natarcia zbiegną się w rejonie Iwaniwki oraz przepraw rzecznych, ugrupowanie rosyjskiej 20. Armii Ogólnowojskowej na zachód od Żerebca może zostać całkowicie rozbite i rozcięte.
Jednocześnie wojska rosyjskie wewnątrz przyczółka znajdują się już w sytuacji półokrążenia i nie są w stanie utrzymać stabilnych linii logistycznych przez rzekę Żerebieć. Przeprawy rzeczne oraz drogi dojazdowe pozostają pod ciągłym ostrzałem ukraińskiej artylerii i działaniami dronów FPV, w wyniku czego rosyjskie pododdziały, które przeniknęły na zachód, przekształcają się w odizolowane punkty oporu, zamiast tworzyć zwarty element ugrupowania ofensywnego.

Taki rozwój sytuacji jest szczególnie dotkliwy dla rosyjskiego dowództwa i kierownictwa politycznego, ponieważ odcinek uważany dotąd za najbardziej obiecujący wyłom jest stopniowo spychany z powrotem do linii wyjściowych. Przez miesiące rosyjscy dowódcy wysyłali przez rzekę kolejne rezerwy, jednak strona ukraińska nie dążyła do natychmiastowej likwidacji przyczółka. Zamiast tego pozwoliła na wchodzenie rosyjskich odwodów w strefę rażenia, gdzie były one systematycznie niszczone przez drony i artylerię.

Podsumowując, ukraiński 3. Korpus Armijny skutecznie wykorzystuje skumulowane osłabienie przeciwnika poprzez skoordynowaną przeciwofensywę wielokierunkową. Rosyjskie skrzydło uderzeniowe zmieniło swój zwrot: zamiast rozbudowywać wyłom, pozostałe siły są spychane w stronę wrażliwych przepraw rzecznych. Jeśli siły ukraińskie domkną połączenie między tymi osiami natarcia, miesiące rosyjskich wysiłków mobilizacyjnych na tym odcinku mogą zakończyć się całkowitą likwidacją przyczółka.


.jpg)








Komentarze