W tym filmie przeanalizujemy rosnącą rolę Ukrainy w dynamice konfliktu w Mali.
Ukraina nie ogranicza działań wojennych do własnych granic państwowych; przeciwnie, realizuje strategię wywierania wielowymiarowej presji na Moskwę poprzez tworzenie nowych teatrów działań w regionach globalnych, w których rosyjskie wpływy są silnie ugruntowane. W tym kontekście w Mali rozpoczęło się tzw. ukraińskie safari, które destabilizuje bezpieczeństwo operacyjne rosyjskich żołnierzy oraz bezpośrednio rzuca wyzwanie wojskowej obecności i geopolitycznym wpływom Moskwy w tym kraju.

Materiał fotograficzny opublikowany w Mali przedstawia członków separatystycznego ugrupowania Tuaregów pozujących z ukraińskimi flagami państwowymi po rzekomym zlikwidowaniu kilku bojowników rosyjskiej paramilitarnej Grupy Wagnera. Zdjęcie to stało się przedmiotem szerokiej dyskusji w kręgach eksperckich, będąc traktowane jako mocny dowód na bezpośrednie bądź pośrednie wsparcie Kijowa dla tuaregskich separatystów. Wkrótce potem źródła w ukraińskim aparacie obronnym i bezpieczeństwa potwierdziły autentyczność tej fotografii, deklarując jednocześnie, że Kijów wspiera wszelkie siły aktywnie zwalczające rosyjską Grupę Wagnera w różnych częściach kontynentu afrykańskiego.
W dwa tysiące dwudziestym czwartym roku ustanowiono ramy formalnej współpracy pomiędzy ukraińskim wywiadem wojskowym a przedstawicielami separatystycznego ruchu Tuaregów. W strukturach tej kooperacji Ukraina podjęła działania mające na celu konsolidację dotychczas rozproszonych frakcji tuaregskich oraz optymalizację ich wewnętrznej koordynacji operacyjnej. Jednocześnie Kijów wdrożył dwukierunkowy system szkoleniowy, obejmujący zarówno delegowanie instruktorów wojskowych do Mali, jak i transport członków ugrupowania separatystycznego na Ukrainę w celu odbycia specjalistycznych szkoleń. Ukraiński program szkoleniowy odegrał kluczową rolę w budowaniu zdolności operacyjnych separatystów w zakresie wykorzystania dronów FPV, których taktyczny wpływ jest obecnie wyraźnie widoczny na malijskim teatrze działań wojennych.

Ukraina nie jest jedynym podmiotem wspierającym separatystów tuaregskich; według doniesień wywiadowczych Francja również przyczynia się do zwiększania ich potencjału operacyjnego. Dzięki szerokim wpływom dyplomatycznym Paryża w Algierii i Libii, Tuaregowie są w stanie wykorzystywać określone obszary przygraniczne tych państw jako relatywnie bezpieczne bazy logistyczne i zaplecze operacyjne. Przykładowo, główny węzeł operacyjny grupy znajduje się w regionie Fazzan w południowej Libii, gdzie rozbudowano rozległą sieć logistyczno-transportową. Stamtąd oddziały przemieszczają się przez terytorium Algierii, przekraczają oficjalny punkt graniczny w In Khalil, a następnie wkraczają bezpośrednio do malijskich regionów Tessalit i Kidal. Malijskie Siły Zbrojne oraz ich rosyjscy sojusznicy nie mają możliwości bezpośredniego uderzenia w bazy tyłowe separatystów zlokalizowane w sąsiednich państwach, gdyż mogłoby to wywołać poważne kryzysy dyplomatyczne. W rezultacie, operując z bezpiecznego dystansu, secesjoniści tuaregscy mogą skuteczniej prowadzić swoje działania, co zwiększa asymetryczną presję na rząd w Bamako oraz jego rosyjskich partnerów.

Obecnie w Mali aktywne są dwa główne ugrupowania antyrządowe: JNIM oraz separatystyczny ruch Tuaregów. JNIM to dżihadystyczna koalicja zbrojna, uznawana za strukturę powiązaną z al-Kaidą, działająca w regionie Sahelu. Jej nadrzędnym celem strategicznym jest obalenie rządu malijskiego i ustanowienie państwa islamskiego opartego na prawie szariatu. Cele te są całkowicie rozbieżne ze strategicznymi interesami Ukrainy i Francji, w związku z czym żadne z tych państw nie udziela JNIM jakiejkolwiek formy wsparcia. W przeciwieństwie do nich, separatystyczny ruch Tuaregów dąży do uzyskania niepodległości przez region Azawad w północnym Mali oraz do całkowitego wycofania sił malijskich i rosyjskiego Korpusu Afrykańskiego z kraju. Ponieważ dążenia te zbiegają się z interesami strategicznymi Kijowa i Paryża, oba te państwa udzielają separatystom wsparcia logistycznego i materiałowego.

Zagraniczna pomoc w naturalny sposób potęguje zdolności ofensywne ugrupowania tuaregskiego w Mali. Podczas zasadzki przeprowadzonej przez separatystów w północnomalijskim mieście Tinzawatene zginąć miało osiemdziesięciu czterech członków rosyjskiego Korpusu Afrykańskiego. Andrij Jusow, przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego, wskazał, że Kijów dostarczył wsparcie wywiadowcze grupie tuaregskiej, co bezpośrednio przyczyniło się do powodzenia operacji wymierzonej w personel Korpusu Afrykańskiego. Dodatkowo, siły separatystyczne coraz częściej wykorzystują drony FPV do zrzucania ładunków wybuchowych na kluczowe rządowe bazy lotnicze, personel wojskowy oraz inne strategiczne pozycje w Mali. W efekcie żołnierze rosyjskiego Korpusu Afrykańskiego są zmuszeni do montowania improwizowanych klatek antydronowych na dachach swoich pojazdów wojskowych w celu ochrony przed atakami bezzałogowców FPV.

Podsumowując, Ukraina w istotny sposób wzmacnia potencjał operacyjny secesjonistów tuaregskich w Mali poprzez wsparcie wywiadowcze, dzielenie się doświadczeniem bojowym oraz szkolenie w zakresie taktyki wojny dronowej. Jednocześnie Kijów demonstruje swoją zdolność do destabilizowania rosyjskich operacji i interesów w skali globalnej, daleko poza własnymi granicami geograficznymi. W rezultacie długofalowe strategiczne wysiłki Rosji na rzecz konsolidacji i rozszerzenia obecności w Mali stają się wysoce niepewne, co systematycznie osłabia pozycję Kremla w Afryce Zachodniej.


.jpg)








Komentarze