Niniejsza analiza omawia działania ukraińskich sił zbrojnych mające na celu wyparcie rosyjskich grup infiltracyjnych z obwodu charkowskiego.
Na tym odcinku siły ukraińskie systematycznie neutralizują rosyjskie próby infiltracji granicy w obwodzie charkowskim, eliminując kolejne grupy szturmowe, zanim zdołają one ustanowić jakiekolwiek istotne punkty oparcia. Pomimo że obie armie zmagają się z dotkliwym deficytem personelu, ich odmienne podejścia do prowadzenia działania bojowych na granicy państwowej obnażają drastyczne różnice doktrynalne.

Celem strategicznym Federacji Rosyjskiej jest utworzenie tak zwanych stref buforowych wzdłuż linii granicznej, co ma pozwolić na odepchnięcie sił ukraińskich, związanie walką odwodów operacyjnych Kijowa oraz wprowadzenie większych obszarów terytorium Ukrainy w zasięg skutecznego ognia artylerii. Ze względu na brak zasobów ludzkich i ciężkiego sprzętu niezbędnych do przeprowadzenia ofensywy na dużą skalę, siły rosyjskie sondują słabiej bronione odcinki za pomocą minimalnych komponentów, liczących zazwyczaj od dwóch do pięciu żołnierzy. Przemieszczają się oni przez masywy leśne, drogi o niskiej gęstości obrony oraz mniejsze miejscowości – niekiedy w ubraniach cywilnych – z zamiarem zabezpieczenia pozycji, które w późniejszej fazie mogłyby przyjąć posiłki.
Ta rosyjska taktyka żeruje na nieuniknionym problemie logistycznym, jakim jest brak fizycznych możliwości Ukrainy do ciągłej obrony każdego metra swojej rozległej granicy północnej w warunkach wojny o wysokiej intensywności. Rozmieszczenie piechoty wzdłuż każdego kompleksu leśnego, pola czy przejścia granicznego zaangażowałoby ogromne zasoby ludzkie, które są kluczowe na innych, bardziej zapalnych odcinkach frontu. W konsekwencji dowództwo rosyjskie poszukuje luk pozwalających na szybkie przenikanie dywersantów, zakładając teoretycznie, że nawet minimalne włamanie zmusi Kijów do reakcji i odciągnięcia rezerw z innych kluczowych kierunków operacyjnych.

Niemniej jednak Rosja cierpi na ten sam deficyt zasobów, który próbuje instrumentalnie wykorzystać. Moskwie brakuje potencjału ludzkiego, komponentów pancernych, środków inżynieryjnych oraz wsparcia logistycznego do rozwinięcia pełnoskalowej operacji zaczepnej w pasie przygranicznym obwodu charkowskiego. Jej nieliczne grupy, choć zdolne do przeniknienia na terytorium Ukrainy, mają ogromne trudności z jego utrzymaniem; po wykryciu dysponują minimalną organiczną siłą ognia i są odcięte od wsparcia kolejnych rzutów. Rosyjskie dowództwo opiera powodzenie tych misji na kalkulacji dotyczącej opieszałości ukraińskiego systemu reagowania – założenie to jednak coraz częściej okazuje się całkowicie bezpodstawne.
W rezultacie obie strony konfliktu zareagowały na ograniczenia kadrowe w odmienny sposób. Rosja kontynuuje wysyłanie małych grup przez luki graniczne z intensywnością, która nie przynosi efektów operacyjnych. Ukraina z kolei zrezygnowała z prób fizycznego nasycania żołnierzami każdej luki. Zamiast tego bezzałogowe platformy rozpoznawcze prowadzą ciągłą obserwację szlaków komunikacyjnych, lasów, osad oraz podejść do granicy. W momencie wykrycia elementów infiltracyjnych są one natychmiast rażone przez skoordynowane uderzenia dronów FPV, dronów bombowych, artylerii oraz działania sekcji szturmowych. Stała gotowość ukraińskich pododdziałów szybkiego reagowania pozwala na zabezpieczenie szerokiego frontu przy użyciu znacznie mniejszych sił. Ukraina efektywnie zastąpiła ciągłą, fizyczną linię obrony zintegrowaną siecią rozpoznawczo-uderzeniową. W konsekwencji nieobsadzona przestrzeń, którą Rosja próbuje penetrować, staje się dla niej natychmiast monitorowaną strefą eliminacji.

Niedawne rosyjskie próby infiltracji w rejonie miejscowości Kozacza Łopań w pełni potwierdziły skuteczność tej doktryny. Kilka rosyjskich grup, składających się z zaledwie dwóch lub trzech żołnierzy każda, przekroczyło granicę, poruszając się wzdłuż głównej drogi. Ukraińskie systemy rozpoznania powietrznego zlokalizowały je niemal natychmiast, co umożliwiło operatorom ukraińskiej jednostki szturmowej Skala precyzyjne zaplanowanie misji czyszczenia terenu. Następnego dnia pododdziały szturmowe zbliżyły się do wyłomu, wykorzystując pojazdy typu ATV (quady). W pierwszej kolejności artyleria uderzyła w miejsca schronienia Rosjan, po czym ukraińscy żołnierze przystąpili do działań w trybie spieszonym, likwidując ocalałych i spychając ich bezpośrednio w kierunku granicy. Następnie ukraińskie siły wsparcia zabezpieczyły rejon, podczas gdy oktokoptery i drony FPV przeprowadziły uderzenia odwetowe na pozycje rosyjskie osłaniające infiltrację z głębi własnego terytorium, niszcząc personel, drogi podejścia, zaplecze logistyczne oraz jeden pojazd opancerzony.

Identyczny schemat operacyjny zrealizowano dalej na wschód, w pobliżu miejscowości Odradne i Miłowe, gdzie siły rosyjskie podjęły próbę infiltracji na trzech kierunkach, dążąc do ufortyfikowania pozycji i wniknięcia w głąb okolicznych lasów w celu uzyskania osłony. Zostały one wykryte niemal natychmiast. Ukraińskie drony przystąpiły do zrzucania granatów na pozycje wroga, drony FPV eliminowały siłę żywą próbującą zmienić pozycje, a ukraińskie grupy szturmowe wkroczyły pieszo w celu oczyszczenia umocnień, linii drzew i punktów oporu. Jeden z materiałów filmowych dokumentuje ukraińskich żołnierzy wlewających łatwopalną substancję do okopów i podpalających pozycje wroga w celu zmuszenia go do opuszczenia schronu. Ukraińskie pododdziały odzyskały pełną kontrolę nad Odradnem i przyległym terenem; według raportów siły rosyjskie straciły pięćdziesięciu sześciu żołnierzy, nie osiągając żadnych korzyści taktycznych.
W sąsiedniej Czuhuniwce trzech rosyjskich żołnierzy podjęło próbę o charakterze czysto symbolicznym – wkroczyli do miejscowości wyłącznie w celu nagrania materiału propagandowego, na którym wymachiwali flagą mającą stanowić dowód rosyjskiej kontroli. Akcja trwała zaledwie kilka minut; siły ukraińskie schwytały ich niedługo później i opublikowały nagranie z ich przesłuchania. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że wojska rosyjskie próbowały analogicznych operacji w tych samych lokalizacjach dwa miesiące wcześniej i również zostały natychmiast rozbite – rosyjskie dowództwo wykazuje jednak całkowitą niezdolność do wyciągania wniosków z porażek.

Podsumowując, Rosja nieprzerwanie poświęca nieliczne grupy infiltracyjne, pomimo pełnej świadomości, że szanse na skonsolidowanie pozycji, a tym bardziej na przełamanie operacyjne, są znikome. Ich celem jest wyłącznie odciąganie uwagi sił ukraińskich, jednak straty sięgające trzystu żołnierzy na kilometr kwadratowy dowodzą, że skryte przeniknięcie przez linię frontu stało się niemożliwe. Całodobowy dozór rozpoznawczy prowadzony przez systemy bezzałogowe obejmuje wszystkie podejścia do granicy, co pozwala Ukrainie na oszczędzanie piechoty przy jednoczesnym błyskawicznym kierowaniu wyspecjalizowanych zespołów szturmowych i dronów uderzeniowych przeciwko każdemu wykrytemu naruszeniu. Ponieważ rosyjskie dowództwo odmawia elastyczności taktycznej, będzie nadal poszukiwać nieobsadzonych luk – tylko po to, by zderzyć się z faktem, że Ukraina monitoruje je wszystkie.


.jpg)








Komentarze