Podczas niedawnych wielkich ćwiczeń NATO w Niemczech siły podgryzające, wspierane przez ukraińskie pododdziały dronów, nie tylko utrzymały swoje pozycje w starciu z amerykańską brygadą pancerną, ale odniosły nad nią decydujące zwycięstwo. Manewry te miały na celu ujawnienie słabych stron oraz wymuszenie na pododdziałach elastycznej adaptacji w warunkach symulowanych, lecz wysoce realistycznych.

W ćwiczeniach wzięła udział 3. Brygadowa Grupa Bojowa Wojsk Pancernych (ABCT) US Army – ciężki związek taktyczny, wyposażony standardowo w czołgi Abrams, bojowe wozy piechoty Bradley oraz samobieżne haubice Paladin. Kolumny amerykańskie dysponowały wsparciem wyspecjalizowanych sekcji walki radioelektronicznej (WRE) oraz pododdziałów antydronowych, których zadaniem była ochrona przed nowymi zagrożeniami pola walki. Po stronie przeciwnika (OPFOR) wystąpił dedykowany pododdział US Army, wzmocniony przez ukraińską 412. Samodzielną Brygadę Systemów Bezzałogowych „Nemesis”. Ta elitarna ukraińska formacja, specjalizująca się w operacjach z użyciem bezzałogowców, realizowała zadania w dwóch odrębnych epizodach taktycznych. W pierwszym scenariuszu siły OPFOR wraz z Ukraińcami prowadziły działania obronne przed natarciem Amerykanów, którzy posiadali przytłaczającą przewagę w pancerzu, sile ognia i tradycyjnym potencjale bojowym. Przewaga ta okazała się jednak trudna do zrealizowania z chwilą wykrycia amerykańskich wozów przez ukraińskie drony rozpoznawcze. Podczas manewrowania na poligonie ciężki sprzęt wzniecał gęste chmury pyłu, co znacząco ułatwiło jego ciągłe śledzenie z powietrza.

Po zlokalizowaniu celu ukraińscy operatorzy natychmiast przeprowadzali symulowane uderzenia przy użyciu dronów bombardujących oraz amunicji FPV. Zgodnie z regulaminem ćwiczeń pojazd uznawano za zniszczony po weryfikacji skuteczności ataku przez rozjemców, po czym musiał on wycofać się na tyły w celu odtworzenia zdolności bojowej przed ponownym wejściem do walki. Tempo niszczenia sprzętu przez ukraińskie bezzałogowce okazało się jednak tak wysokie, że standardowa procedura odtwarzania sił nie nadążała za stratami. W efekcie kierownictwo ćwiczeń musiał decyzją administracyjną przywracać na pole walki wozy formalnie wyeliminowane z gry, aby zapobiec przedwczesnemu zakończeniu manewrów. Natarcia amerykańskie zakończyły się utratą znacznej części czołgow i pojazdów opancerzonych. Scenariusz ten dobitnie wykazał, jak szybko klasyczne zgrupowania pancerne tracą odporność, gdy zostaną wykryte przez drony rozpoznawcze spięte w bezpośredniej pętli rażenia z dronami uderzeniowymi.

W drugim scenariuszu nastąpiła zamiana ról: ukraiński pododdział wszedł w skład ugrupowania natarcia, wspierając operacje ofensywne swoimi systemami bezzałogowymi. Strona amerykańska wysoko oceniła efektywność ukraińskich zespołów dronowych, podkreślając, że te same zdolności, które okazały się zabójcze w defensywie, z powodzeniem wspierają działania zaczepne. W dalszej części epizodu przeprowadzono symulacje ataku, podczas których ukraińscy specjaliści bezpośrednio wspomagali amerykańskie pododdziały w taktycznym wykorzystaniu dronów w natarciu.
Mimo że ćwiczenia miały charakter symulacyjny, taktyka zastosowana przez Ukraińców wynikała z bezpośrednich doświadczeń bojowych, przetestowanych w zderzeniu ze sprzętem i doktryną US Army. Główny wniosek płynący z manewrów wskazuje, że współczesne związki taktyczne wojsk pancernych nie mogą opierać swojej przeżywalności wyłącznie na opancerzeniu i sile ognia; niezbędna jest głęboka adaptacja w zakresie walki radioelektronicznej oraz systemów C-UAS. Wykrycie i ciągłe śledzenie wozów bojowych przez operatorów dronów umożliwia szybkie i powtarzalne obezwładnianie znacznie liczniejszych i silniej uzbrojonych formacji.

Jakkolwiek wyniki manewrów są jednoznaczne, nie stanowią one całościowego sprawdzianu realiów wojny o wysokiej intensywności, która obejmuje złożone operacje wielodomenowe, a nie tylko odosobnione rajdy pancerne. W toku ćwiczeń Amerykanie wykazali zdolności adaptacyjne – zwiększyli dyspersję wozów, skuteczniej wykorzystywali maskowanie i rzeźbę terenu oraz zmodyfikowali zasady pracy systemów WRE w celu obniżenia własnej sygnatury. Tanie drony bezpowrotnie zmieniły kryteria przeżywalności wojsk pancernych na współczesnym teatrze działań, sygnalizując państwom NATO konieczność rewizji doktryn pod kątem skutecznego odstraszania Rosji. Siły zbrojne Federacji Rosyjskiej dysponują analogicznymi potencjałami rozpoznawczymi i uderzeniowymi FPV, co oznacza, że w ewentualnym konflikcie państwa Sojuszu stanęłyby w obliczu zagrożenia o niemal tożsamej charakterystyce.

Ostateczny wniosek nie sprowadza się do twierdzenia, że ukraińskie bezzałogowce są w stanie w prosty sposób rozbić dowolną armię zachodnią, lecz do konstatacji, że przeżywalność na nowoczesnym polu walki zależy od zdolności do unikania detekcji. Manewry ujawniły słabość natarć pancernych prowadzonych według klasycznych koncepcji wojny manewrowej, wskazując na konieczność dostosowania doktryny NATO do realiów nasyconego czujnikami pola walki. Przewaga Sojuszu będzie zależeć od sprawnego połączenia ciężkich platform bojowych z nową taktyką oraz pełnej integracji rozproszenia, maskowania, walki radioelektronicznej i systemów bezzałogowych w strukturze działań wojsk pancernych.


.jpg)








Komentarze