Dziś pojawiają się niebezpieczne informacje z Ukrainy.
Tutaj Ukraina rozpoczęła masową ewakuację wzdłuż północnej granicy z Rosją, aby chronić cywilów przed rosnącym zagrożeniem ze strony Rosjan. Jest to początek ukraińskich przygotowań obronnych i wyraźny znak, że wcześniej spokojny sektor jest teraz traktowany jako potencjalna nowa oś ataku Rosji w 2026 roku.

Obowiązkowa ewakuacja 14 miejscowości przygranicznych w czterech wspólnotach, ogłoszona przez gubernatora regionu Wiaczesława Chausa po posiedzeniu rady obrony, dotyczy wiosek, które od miesięcy żyją pod codziennym ostrzałem, a mimo to około 300 cywilów pozostawało w strefie przygranicznej.

Obecnie organizowane są punkty zbiórki, transport i zapewnione tymczasowe zakwaterowanie, aby przemieścić ludzi, zanim sytuacja się pogorszy. Pilność tej operacji wzrosła 1 stycznia, gdy rosyjskie drony uderzyły w szpital miejski w Semeniwce, uszkadzając obiekty i niszcząc pojazdy służbowe – wczesnoroczny przypomnienie, że północ Ukrainy może zostać uderzona bez ostrzeżenia ze względu na bliskość granicy. Ewakuacja odbywa się w kontekście rosyjskich sił ludzkich, które na papierze wydają się duże, ale w praktyce są ograniczone.

Rosja osiągnęła w 2025 roku główny cel rekrutacyjny – około 400 000 żołnierzy – i planuje podobny nabór w 2026 roku, próbując zwiększyć ogólną liczebność sił zbrojnych, lecz problem polega na tym, że wysokie straty w tej samej liczbie oraz ciągłe wymagania operacyjne uniemożliwiają dowództwu rosyjskiemu stworzenie prawdziwej strategicznej rezerwy.

Rosja utrzymuje około 350 000 personelu poza aktywnym frontem ukraińskim, ale tylko niewielka część jest szybko mobilizowalna do nowego natarcia, ponieważ wiele jednostek jest związanych z liniami szkoleniowymi, zadaniami bezpieczeństwa wewnętrznego i coraz częściej ochroną infrastruktury przed głębokimi uderzeniami Ukrainy.

Białoruś pozostaje drugim potencjalnym wektorem zagrożenia, ale obraz praktyczny jest inny, ponieważ szacunki liczebności rosyjskich wojsk w tym kraju wahają się od kilku tysięcy do 15 000, skupiających się głównie na szkoleniach, logistyce i wsparciu przeciwlotniczym lub rakietowym, a nie na masowych formacjach manewrowych potrzebnych do realnego przełamania granicy.

Wzdłuż szerszej północnej osi, w obwodach briańskim, kurskim i biełgorodzkim, Rosja wystawia znaczne siły, ale są one mocno zajęte ochroną granicy i tyłów, co ogranicza możliwość wykorzystania ich do głębokiego natarcia w rejonie Czernihowa. Przy ograniczonych rezerwach najbardziej realistycznym celem Rosji nie jest powtórka z lutego 2022 roku, lecz płytkie penetracje na około 5–15 kilometrów w celu przejęcia przygranicznych wiosek, zagrożenia szlaków i stworzenia wrażenia eskalacji.

Ukształtowanie terenu sprzyja obrońcom ukraińskim, z lasami, rzekami i zimowymi warunkami gruntowymi utrudniającymi logistykę przeciwnika, podczas gdy przygotowane strefy zabójcze i rozpoznanie dronów zawężają korytarze natarcia. Prawdziwe uderzenie na Czernihów i dalej w kierunku Kijowa wymagałoby dużego przesunięcia sił z decydujących frontów, ryzykując utratę trudno zdobytych pozycji w innych rejonach, co stanowi poważne ryzyko dla dowództwa rosyjskiego w obszarach takich jak Donbas.

Bardziej prawdopodobnym celem Rosjan jest demonstracyjne przesunięcie, z intensyfikacją presji dronów i rakiet, rajdami rozpoznawczo-sabotażowymi oraz atakami sondażowymi zsynchronizowanymi z operacjami informacyjnymi, aby zasymulować większe zgromadzenie sił.

Celem jest zmuszenie Ukrainy do „kupienia ubezpieczenia” poprzez przesunięcie ograniczonych rezerw na północ, rozrzedzając linie w sektorach takich jak Pokrowsk czy Kupiańsk, bez konieczności ponoszenia przez Rosję kosztów długotrwałego natarcia.

Równocześnie Ukraina wzmacnia obronę rejonu Czernihowa przed rosyjskim zagrożeniem, budując rozległe umocnienia, w tym 2 130 punktów oporu na poziomie plutonu, ponad 3 000 km rowów przeciwpancernych i ogrodzeń barierowych, w ramach szerszego wysiłku obejmującego straż graniczną, obronę terytorialną i jednostki regularne na kluczowych podejściach, a także stałe monitorowanie dronów w celu wczesnego wykrywania przekroczeń i zgromadzeń sił przeciwnika, a następnie szybkich uderzeń i mobilnych rezerw w głębi tyłów, aby zdusić każdą próbę przełamania, zanim urośnie.

Ewakuacja strefy przygranicznej jest pierwszym środkiem ochronnym dla Ukrainy, ponieważ zmniejsza ryzyko dla cywilów i eliminuje mgłę, którą Rosja próbuje wykorzystać. Pomaga to uniemożliwić Rosji wykorzystanie jednego z jej ulubionych narzędzi w takich operacjach: wtapiać infiltratorów w ruch cywilny i używać zaludnionych obszarów jako osłony do rozpoznania i korekty uderzeń.

Ogólnie rzecz biorąc, Rosja może obecnie nie dysponować wysokiej jakości rezerwami na dużą kampanię północną, ale nadal może wytwarzać zagrożenie poprzez rajdy i presję, a także może je ponownie przerzucić, jeśli uzna, że nowa oś w 2026 roku jest warta wysiłku. Ukraina działa odpowiednio: najpierw ewakuuje cywilów, wzmacnia obronę i przygotowuje się na północne pozorowane uderzenie, nie osłabiając innych frontów, które decydują o przebiegu wojny w innych rejonach.


.jpg)








Komentarze