Ukraińcy przekraczają Żerebiec, Rosjanie nie zdołali stworzyć nowej, skutecznej linii obrony

Sep 14, 2026
Share
24 Komentarze

Dzisiaj napływają istotne doniesienia z odcinka łymańskiego.

W tym rejonie wojska ukraińskie sforsowały rzekę Żerebeć w kilku punktach, stawiając siły rosyjskie na północ od Łyman w coraz bardziej krytycznym położeniu, co budzi już jawny niepokój nawet wśród rosyjskich blogerów wojskowych. Potwierdza to de facto, że Strona ukraińska skonsolidowała kontrolę nad miejscowościami na zachodnim brzegu po zlikwidowaniu tamtejszego rosyjskiego wybrzuszenia. Ukraińskie pododdziały taktyczne przechodzą obecnie do natarcia z Iwaniwki w kierunku Terne i Nowosadowego, z Nowolubiwki w stronę Niewskiego oraz prowadzą działania w rejonie Zaricznego z wektorem na Torskie.

Forsowanie rzeki w kierunku Terne ma szczególne znaczenie operacyjne, ponieważ zamyka pierścień okrążenia wokół rosyjskiego kotła w Kołodjazi, gdzie po nieudanej próbie ogólnego odwrotu pozostaje odciętych ponad stu rosyjskich żołnierzy. Dotychczas zachowywali oni teoretyczną możliwość ucieczki na wschód ku rzece, choć przy skrajnym ryzyku porażenia przez ukraińskie bezzałogowce. Oddziały ukraińskie operujące za Żerebcem mogą obecnie ryglować te drogi odejścia z przeciwległego brzegu, pozbawiając pozostałe siły rosyjskie jakichkolwiek szans na zorganizowane wycofanie.

Jednocześnie rosyjscy analitycy wojskowi przyznają, że ich siły borykają się z poważnymi problemami – w tym z wyczerpaniem jednostek walczących ze świeżymi ukraińskimi pododdziałami szturmowymi oraz z paraliżem dostaw logistycznych wywołanym intensywną aktywnością ukraińskich dronów w rejonie przepraw. Niemniej rosyjskie dowództwo zataja rzeczywistą skalę załamania, co jedynie pogarsza położenie oddziałów walczących w pierwszej linii. Wysunięte elementy ukraińskie nie napotkały jak dotąd spodziewanej przy tak głębokim wyłomie koncentracji rosyjskich uderzeń lotniczych i dronowych, ponieważ wnikają w rejon uznawany dotąd przez rosyjskie dowództwo za stosunkowo bezpieczne zaplecze.

Stwarza to bezpośrednie zagrożenie dla rosyjskich pododdziałów bezzałogowców rozmieszczonych za dotychczasową linią frontu, skupiających wysoko wykwalifikowanych operatorów, których strata jest dla sił rosyjskich znacznie bardziej dotkliwa niż utrata zwykłej piechoty. W przypadku dotarcia ukraińskich grup szturmowych do ich pozycji, Rosja straci jednocześnie personel, specjalistyczny sprzęt oraz wsparcie ogniowe dronów, niezbędne dla sąsiednich zgrupowań.

Konsekwencje będą szczególnie dotkliwe dla sił rosyjskich pozostających w izolacji na zachód od rzeki. Dostawy za pomocą dronów nie są w stanie bezterminowo utrzymać odciętych pododdziałów, choć pozwalają na transport amunicji, żywności, leków i baterii. Zniszczenie bądź wyparcie rosyjskich zespołów dronowych odetnie zatem nawet tę ograniczoną linię przeżycia.

Dla Ukrainy otwiera się również kolejna sposobność taktyczna: w warunkach dynamicznych zmian linii styczności wojsk pododdziały bezzałogowców potrzebują czasu na przebazowanie, nawiązanie łączności, rozmieszczenie platform rozpoznawczych i odtworzenie pętli rozpoznawczo-uderzeniowej. Rosja powinna obecnie realizować ten proces na wschód od Żerebca. Tymczasem próby łagodzenia skali porażki na użytek wewnętrzny wprowadzają dodatkowy chaos w strukturach dowodzenia.

Gdy rosyjscy dowódcy nadal wydają rozkazy w oparciu o mapy wykazujące utracone terytoria jako własne, decyzje zapadają w odniesieniu do realiów, które przestały istnieć. Zespoły dronowe pozostają na rzekomo bezpiecznych pozycjach, artyleria otrzymuje błędne współrzędne ograniczeń ognia, a rezerwy są kierowane do punktów oporu obejściętych już przez wojska ukraińskie, stając się łatwym celem dla zasadzek naziemnych i powietrznych.

Samo sforsowanie rzeki przez Ukrainę dowodzi, że rosyjski system obronny nie zdołał się na czas zreorganizować. Ukraińscy dowódcy z zasady unikają wprowadzania piechoty szturmowej przez znaczne przeszkody wodne bez rozpoznania i osłony ogniowej. Przekroczenie Żerebca wskazuje więc, że dostrzegli oni szansę na wykorzystanie dezorganizacji przeciwnika przed ukształtowaniem przezeń spójnej linii obrony – przy czym ukraińskie pododdziały pojawiły się już na tyłach pozycji, które Rosja planowała przekształcić w kolejną rubież obronną.

Podsumowując, dążenie strony rosyjskiej do zminimalizowania strat po utracie wybrzuszenia na zachód od Żerebca prowadzi do kolejnego kryzysu operacyjnego. Ukraina nie tylko zajęła opuszczony przyczółek, ale jej grupy szturmowe forsują już przeszkodę, na której rosyjskie dowództwo zamierzało ustabilizować front. Jeśli rosyjskie jednostki dronowe nie zdołają przenieść się na czas i odtworzyć pętli rażenia, ukraińska infiltracja doprowadzi do uchwycenia rejonów umocnionych przed zorganizowaniem oporu. Przekształci się to w szerokie załamanie rosyjskich ugrupowań i bezpośrednio zagrozi drugiemu ze stożków natarcia na Łyman.

04:42

Komentarze

0
Aktywny: 0
Loader
Zostaw komentarz jako pierwszy.
Ktoś pisze...
No Name
Set
4 lata temu
Moderator
This is the actual comment. It's can be long or short. And must contain only text information.
(Edytowane)
Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez moderatora.
No Name
Set
2 lata temu
Moderator
This is the actual comment. It's can be long or short. And must contain only text information.
(Edytowane)
Załaduj więcej odpowiedzi
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.
Załaduj więcej komentarzy
Loader
Loading

George Stephanopoulos throws a fit after Trump, son blame democrats for assassination attempts

Przez
Ariela Tomson

George Stephanopoulos throws a fit after Trump, son blame democrats for assassination attempts

By
Ariela Tomson
No items found.

Hotwire