Zły dzień Czeczenów: 2 bazy zniszczone, setki zabitych, wielu przechodzi na drugą stronę

May 30, 2026
Share
24 Komentarze

W obwodzie kurskim seria niszczycielskich ukraińskich uderzeń zadała właśnie kolejne ciężkie straty czeczeńskim siłom specjalnym Achmat. W rezultacie wśród czeczeńskich bojowników zaczęło narastać niezadowolenie, a część z nich dąży do całkowitego opuszczenia armii rosyjskiej i przejścia na drugą stronę.

Jak wynika z poprzedniego raportu, ukraiński wywiad wojskowy przeprowadził jedną ze swoich najbardziej udanych operacji przeciwko jednostkom Achmat, infiltrując tę formację i instalując urządzenie podsłuchowe, które ujawniło ich plany operacyjne, co pozwoliło siłom ukraińskim na systematyczne obieranie czeczeńskiego ugrupowania za cel ataków.

Choć rosyjskie służby bezpieczeństwa prawdopodobnie wykryły podsłuch po poniesieniu wspomnianych strat, konsekwencje tego naruszenia bezpieczeństwa wywiadowczego nadal ciążyły na czeczeńskiej jednostce. Nawet to no nie skłoniło rosyjskiego dowództwa do zmiany dyslokacji, co pozwoliło siłom ukraińskim zachować niezwykle wysoką efektywność w precyzyjnym rażeniu pozycji Achmatu.

Jeden z najbardziej niszczycielskich przykładów miał miejsce w Śnieżnem, w kontrolowanym przez Rosję regionie donieckim, gdzie ukraińskie drony uderzeniowe dalekiego zasięgu FP-Two obrały za cel ośrodek szkoleniowy dla operatorów dronów i kadetów, użytkowany przez Siedemdziesiąty Ósmy Pułk Sił Specjalnych Achmat. Siły ukraińskie przeprowadziły skoordynowany atak z użyciem jedenastu dronów uderzeniowych, z których każdy przenosił głowice bojowe o masie stu kilogramów, uderzając w kolejnych falach. Główny cel – duży, dwukondygnacyjny kompleks o powierzchni blisko dwóch tysięcy pięciuset metrów kwadratowych – doznał katastrofalnych uszkodzeń, gdy w trakcie ataku doszło do detonacji składów amunicji zlokalizowanych w piwnicy, co znacznie zwiększyło siłę rażenia uderzenia. Zginęło około sześćdziesięciu pięciu żołnierzy Achmatu, w tym dowódca ośrodka, w którym mieściły się sypialnie personelu, warsztaty montażu dronów oraz zaplecze służące do przygotowywania głowic bojowych. Materiały wideo z geolokalizacją, pozyskane z wielu ukraińskich dronów, wykazały potężne eksplozje wtórne i całkowite zawalenie się kompleksu.

Krótko potem ukraińskie drony rozpoznawcze z łatwością namierzyły kolejne zgrupowanie sił Achmatu próbujące przegrupować się w rosyjskim obwodzie kurskim, śledząc je od miejsca wyjścia. Materiał filmowy opublikowany przez ukraińskich operatorów pokazuje aktywność przeciwnika w obszarze leśnym w pobliżu granicy. Wkrótce potem siły ukraińskie przeprowadziły uderzenie systemem Himars na tę lokalizację, a kilka rakiet uderzyło w ten rejon jedna po drugiej. Późniejsze nagrania zarejestrowane przez ocalałych czeczeńskich żołnierzy pokazały skutki ataku, ujawniając rozległy teren usłany ciałami zabitych oraz zniszczonym sprzętem. Zginęło około sześćdziesięciu żołnierzy czeczeńskich sił specjalnych, a znacznie więcej zostało rannych.

W połączeniu z wcześniejszym uderzeniem w Śnieżnem i stratami z poprzednich operacji, jednostki Achmat poniosły około dwustu strat bezpowrotnych w stosunkowo krótkim czasie. Znaczenie tych strat wykracza poza zwykłe statystyki, jako że powtarzające się uderzenia w miejsca rejonów wyczekiwania, poligony i miejsca koncentracji wywołały według doniesień rosnącą frustrację wśród czeczeńskich bojowników, z których wielu uważa, że dowódcy wielokrotnie wystawiali ich na niebezpieczeństwo, nie zapewniając jednocześnie należytej ochrony.

Frustracja ta stała się widoczna podczas niedawnej ukraińskiej operacji poszukiwawczo-uderzeniowej, kiedy ukraiński patrol natknął się na trzech żołnierzy Achmatu, którzy dobrowolnie zbliżyli się do ukraińskich pozycji. Po ich zabezpieczeniu siły ukraińskie dowiedziały się, że mężczyźni nie szukali po prostu możliwości poddania się. Zamiast tego wyrazili chęć wstąpienia w szeregi czeczeńskich ochotników walczących już po stronie Ukrainy w ramach formacji takich jak Batalion im. Szejka Mansura. Pojmani żołnierze wyrazili oburzenie wobec prorosyjskich czeczeńskich dowódców i obwinili ich o śmierć wielu swoich rodaków. Zamiast kontynuować walkę po stronie Rosji, chcieli zmienić front i wziąć udział w operacjach przeciwko siłom rosyjskim.

Ogólnie rzecz biorąc, wielu Czeczenów walczy nie tylko z powodów wojskowych czy finansowych, ale także ze względu na głęboko zakorzenione kwestie tożsamości, nacjonalizmu, religii i pamięci historycznej. Dziedzictwo wojen czeczeńskich pozostaje silne dla wielu rodzin, a uraza do Moskwy nigdy w pełni nie wygasła. W miarę jak straty stale rosną, a zaufanie do prorosyjskiego przywództwa słabnie, część bojowników wydaje się coraz bardziej skłonna do ponownego zweryfikowania swoich lojalności. Jeśli ogólna pozycja Rosji będzie się dalej pogarszać, napięcia te mogą nabrać jeszcze większego znaczenia, szczególnie w regionach, które utrzymały silne dążenia niepodległościowe po upadku Związku Radzieckiego i gdzie dawne krzywdy pozostają niezwykle żywe.

04:52

Komentarze

0
Aktywny: 0
Loader
Zostaw komentarz jako pierwszy.
Ktoś pisze...
No Name
Set
4 lata temu
Moderator
This is the actual comment. It's can be long or short. And must contain only text information.
(Edytowane)
Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez moderatora.
No Name
Set
2 lata temu
Moderator
This is the actual comment. It's can be long or short. And must contain only text information.
(Edytowane)
Załaduj więcej odpowiedzi
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.
Załaduj więcej komentarzy
Loader
Loading

George Stephanopoulos throws a fit after Trump, son blame democrats for assassination attempts

Przez
Ariela Tomson

George Stephanopoulos throws a fit after Trump, son blame democrats for assassination attempts

By
Ariela Tomson
No items found.

Hotwire