W niniejszym materiale wideo poddano analizie operację, w wyniku której siły ukraińskie zneutralizowały dwadzieścia jeden rosyjskich jednostek pływających w ciągu zaledwie trzech dni.
Rosyjskie dowództwo zakładało, że zdoła niepostrzeżenie zaangażować swoją tzw. flotę cieni do zaopatrywania Półwyspu Krymskiego, rozmieszczając jednostki w bezpośredniej strefie rażenia ukraińskich środków napadu powietrznego i ograniczając ich osłonę do zaledwie kilku stanowisk karabinów maszynowych. Nie powstrzymało to jednak Ukrainy przed przeprowadzeniem wysoce skutecznego uderzenia na rosyjskie okręty, w efekcie czego w czasie krótszym niż siedemdziesiąt dwie godziny akwen Morza Azowskiego został usiany dziesiątkami płonących wraków.

Łącznie w ciągu zaledwie trzech dni Ukraina wyeliminowała z walki dwadzieścia jeden jednostek na Morzu Azowskim, w tym dziewiętnaście tankowców floty cieni, których zadaniem logistycznym był transport paliwa na Krym. Ukraińskie bezzałogowe statki powietrzne najpierw wykonały lot rozpoznawczy w celu weryfikacji i potwierdzenia celów, a po ich pozytywnej identyfikacji przystąpiły do ataku. Ukraińscy operatorzy dronów celowali bezpośrednio w mostki kapitańskie jednostek, co pozwala na zniszczenie systemów nawigacyjnych, ułatwia przeprowadzenie kolejnych uderzeń i zmusza załogę do natychmiastowej ewakuacji. W wyniku tych porażeń tankowce doznały poważnych uszkodzeń strukturalnych i dryfowały na pełnym morzu w stanie niekontrolowanego pożaru. Ukraina wzięła również za cel prom oraz statek drobnicowy przewożące zaopatrzenie na Krym, demonstrując tym samym, że Morze Azowskie przestało pełnić funkcję bezpiecznej trasy tyłowej. Fakt ten podaje w wątpliwość decyzję operacyjną Rosji o koncentracji tak cennych zasobów żeglugowych na tym obszarze.

Tak wysoka koncentracja jednostek na Morzu Azowskim wynika bezpośrednio z faktu, że Ukraina poprzez precyzyjne uderzenia w mosty i węzły kolejowe drastycznie ograniczyła zdolność Rosji do lądowego zaopatrywania Krymu. Wobec krytycznego zapotrzebowania na paliwo, Moskwa została zmuszona do przekierowania tankowców floty cieni do zadań logistycznych na rzecz Krymu. Jednostki te zostały wycofane z dotychczasowych tras eksportowych, co pozbawiło Kreml istotnych wpływów dewizowych i doprowadziło do dalszego uszczuplenia dostępnego tonażu rosyjskiej floty zbiornikowców. Ta zmiana priorytetów operacyjnych oznaczała jednak jedynie przeniesienie rosyjskich podatności logistycznych z domeny lądowej na morską, wystawiając skoncentrowane na Morzu Azowskim tankowce na przewidywalne uderzenia ukraińskich systemów bezzałogowych, w których zasięgu kinetycznym stale się znajdowały.
Rosja w sposób lekkomyślny skoncentrowała wartościowe tankowce na wodach Morza Azowskiego bez zapewnienia im osłony przeciwlotniczej, mimo że rejon ten znajduje się w pełnym zasięgu operacyjnym dronów typu FPV. Pozwala to Ukrainie na wykorzystanie amunicji krążącej dalekiego zasięgu do porażania zbiornikowców i statków transportowych zarówno na redach portów, jak i w marszu, ze względu na ich niską prędkość manewrową oraz znaczne gabaryty. Ponieważ rosyjskie naziemne systemy obrony przeciwlotniczej okazały się nieefektywne w zabezpieczeniu przestrzeni powietrznej nad Morzem Azowskim, dowództwo w Moskwie musiało wdrożyć doraźne rozwiązania pokładowe. Na pokładach części tankowców zmierzających na Krym zaokrętowano plutony strzelców wyposażone w karabiny maszynowe. Ich zadaniem była obrona jednostek za pomocą broni strzeleckiej przed ukraińskimi dronami, których prędkość dolotu dochodzi do dwustu kilometrów na godzinę, co czyni je celem ekstremalnie trudnym do zwalczenia metodami konwencjonalnymi.

Ta improwizowana doktryna obronna zawiodła jednak w dokładnie takim scenariuszu bojowym, do którego została powołana – oba tankowce zostały skutecznie porażone przez drony FPV. Atak przeprowadzono w warunkach nocnych, co drastycznie skróciło czas reakcji personelu wojskowego i ograniczyło możliwość wcześniejszego wykrycia nadlatującego zagrożenia, obnażając koncepcję manualnego zwalczania dronów z pokładu tankowca jako przejaw skrajnej desperacji. Potwierdziły to materiały wideo opublikowane przez stronę ukraińską, na których widać, że rosyjscy żołnierze prowadzili ogień w kierunku przeciwnym do wektora ataku w momencie, gdy dron uderzał w sekcję rufową bezpośrednio za nimi. Zaokrętowane plutony karabinów maszynowych nie stanowiły przemyślanego systemu obrony, lecz były dowodem na brak jakichkolwiek innych środków osłony, przez co nawet rosyjscy blogerzy i analitycy wojskowi określili to przedsięwzięcie jako marnotrawstwo zasobów.

Skierowanie niechronionych i wolnych aktywów morskich w strefę rażenia ukraińskich systemów bezzałogowych wywołało falę oburzenia w środowisku rosyjskich ekspertów wojskowych, którzy krytykowali rażący brak osłony taktycznej. Wskazywali oni, że wykorzystanie tych tankowców w obecnej formule ma charakter katastrofalny, ponieważ są one pozbawione realnych zdolności przetrwania, a załogi karabinów maszynowych nie są w stanie rozwiązać problemu szybkich, nocnych ataków asymetrycznych. Podkreślano, że skoro nawet okręty Floty Czarnomorskiej musiały zostać wycofane ze swoich baz, to cywilne jednostki z improwizowanym uzbrojeniem i pozbawione eskorty lotniczej oraz morskiej nie miały żadnych szans na przetrwanie. Ponadto Federacja Rosyjska nie posiada potencjału stoczniowego zdolnego do odtworzenia strat w tej klasie tonażu. W rezultacie Rosja traci bezpowrotnie statki kluczowe dla zabezpieczenia logistycznego Krymu w momencie, gdy jej lądowe linie komunikacyjne znajdują się pod stałą presją operacyjną przeciwnika.

Podsumowując, eliminacja dwudziestu jeden jednostek w ciągu zaledwie trzech dni pokazuje, że Ukraina zniszczyła więcej rosyjskich tankowców, niż zachodni partnerzy zdołali przejąć w ramach sankcji w ciągu pół roku. Oparcie obrony rosyjskich statków cywilnych na załogach karabinów maszynowych uwypukla fakt, że Moskwa kompensuje braki w wielowarstwowej osłonie morskiej na Morzu Azowskim środkami o charakterze doraźnym i desperackim. Jeśli Rosja nie wypracuje efektywnej metody zabezpieczenia akwenu Morza Azowskiego, wolumen dostaw paliwa na Krym ulegnie drastycznemu zmniejszeniu, a Kreml będzie bezpowrotnie tracił deficytowe zasoby flotowe bez perspektyw na ich łatwe zastąpienie.


.jpg)







Komentarze