Dzisiejsze kluczowe doniesienia operacyjne napływają z Rosji.
Rosyjski potencjał morski mierzy się z jednym z najbardziej dramatycznych niepowodzeń w tej wojnie, co sygnalizuje kolejny decydujący zwrot na Morzu Czarnym. Skala ostatniego ukraińskiego uderzenia nie tylko stanowi potężny cios dla rosyjskiej Marynarki Wojennej, ale także demonstruje zdolność Ukrainy do zwalczania dużego przeciwnika morskiego, co odróżnia ją od niedawnych doświadczeń Iranu.

Podczas gdy uwaga świata skupiona była na amerykańskich uderzeniach w Iranie, Ukraina przeprowadziła zmasowaną operację z użyciem dronów przeciwko Noworosyjskowi, obierając za cel najważniejsze rosyjskie węzły morskie na Morzu Czarnym. Rosja dokonała wcześniej relokacji znacznej części Floty Czarnomorskiej do Noworosyjska, gdy powtarzające się ukraińskie ataki uczyniły bazy na Krymie niemożliwymi do utrzymania. Oznacza to, że atak uderzył bezpośrednio w port, który Rosja wyznaczyła jako bezpieczniejszą alternatywę.

Atak został przeprowadzony jako skoordynowane uderzenie z wykorzystaniem dronów powietrznych i morskich, zaprojektowane w celu nasycenia rosyjskiej obrony i wymuszenia szybkiego zużycia zasobów przechwytujących, zanim możliwe byłoby wprowadzenie dodatkowych środków ochronnych. Rosyjskie źródła oraz niezależne kanały monitorujące poinformowały o użyciu około 200 dronów w kolejnych falach. Skala operacji znacznie przewyższyła wcześniejsze ukraińskie działania tego typu, okazując się obezwładniającą dla rosyjskiego pokrycia radarowego i systemów obrony powietrznej.

W pierwszej fali Ukraińcy zniszczyli radar naprowadzania systemu obrony powietrznej S-300 oraz nowoczesny zestaw przeciwlotniczy Pancyr-S2, przeznaczony do osłony portu.

Po osłabieniu i wyczerpaniu rosyjskiej obrony, kolejne fale zdołały uszkodzić co najmniej pięć zacumowanych rosyjskich okrętów wojennych, co stanowi jedną z najbardziej udanych ukraińskich operacji morskich w tym konflikcie.

Potwierdzone trafienia objęły trałowiec Walentin Pikul, który odniósł najpoważniejsze uszkodzenia, oraz korwety Jejsk i Kasimow. Analiza satelitarna przeprowadzona przez niezależne grupy zasugerowała dodatkowe uszkodzenia fregaty Admirał Essen, w tym trafienia w nadbudówkę. Co istotne, sądząc po skutkach i nagraniach satelitarnych, celem Ukraińców były w pierwszej kolejności systemy walki elektronicznej, radary i systemy obrony powietrznej na pokładach okrętów, a dopiero późniejsze uderzenia koncentrowały się na uszkodzeniach strukturalnych jednostek.

Dodatkowo atak wywołał serię eksplozji w całym obszarze portowym, w tym w terminalu naftowym Szeszcharis, gdzie trafionych zostało sześć z siedmiu obecnych tam rosyjskich tankowców. Spowodowało to pożar, który trwał całą noc i znaczną część poranka.

Raporty o stratach wskazały, że podczas ataku zginęło trzech rosyjskich wojskowych, a kilkunastu zostało rannych. Poziom zniszczeń dokonanych w ciągu jednej nocy podkreśla skuteczność zmasowanych systemów bezzałogowych przeciwko tradycyjnym aktywom morskim.

Mimo braku konventionallnej marynarki wojennej, Ukraina wielokrotnie udowodniła zdolność do rażenia rosyjskiej Floty Czarnomorskiej poprzez skalowalne i nowatorskie taktyki oraz systemy wojny dronowej. Uderzenie na Noworosyjsk wzmacnia ten trend, pokazując, że nawet najsilniej broniony rosyjski port jest bezbronny w obliczu skoordynowanych ukraińskich rojów bezzałogowców.


Skala rosyjskich strat skłania do interesujących porównań z innym niedawnym epizodem z udziałem Iranu, którego flota poniosła ciężkie straty w starciu ze Stanami Zjednoczonymi. Zarówno Rosja, jak i Iran pozycjonują się jako centralni aktorzy w nieformalnej osi oporu przeciwko zachodnim wpływom, a jednak oba państwa wykazały istotne słabości w domenie morskiej.


Niemniej jednak oczekiwania wobec obu krajów różnią się ze względu na przeciwnika, z którym się mierzą. W rzeczywistości utrata okrętów przez Iran w starciu z USA wpisuje się w ustaloną dynamikę sił, podczas gdy utrata około jednej trzeciej Floty Czarnomorskiej przez Rosję na rzecz państwa nieposiadającego marynarki stanowi głębszą kompromitację strategiczną.


W obu przypadkach katastrofalne straty osi oporu sugerują, że obie strony zawiodły w procesie adaptacji do realiów nowoczesnej wojny. Sukces Ukrainy nie wynika z parytetu sił, lecz z wykorzystywania rosyjskich słabych punktów poprzez trwałą innowację, szybką iterację platform bezzałogowych oraz zdolność do koordynowania uderzeń na dużą skalę, które omijają konwencjonalne mechanizmy odstraszania morskiego.

Ogólnie rzecz biorąc, ukraińskie uderzenie ponownie rzuca wyzwanie rosyjskiej obecności na Morzu Czarnym, gdzie pozostałe aktywa morskie są coraz bardziej narażone na kontynuację operacji dronowych. Szersza implikacja wskazuje, że tradycyjny potencjał morski staje się coraz trudniejszy do utrzymania bez szybkiej adaptacji do wyłaniających się zagrożeń. Ta zmiana może przyspieszyć modyfikacje doktrynalne w wielu państwach, zmuszając je do ponownej oceny sposobów ochrony cennych jednostek morskich w środowisku, w którym tanie platformy mogą wyrządzać nieproporcjonalnie duże szkody.


.jpg)








Komentarze