Dzisiaj z Bliskiego Wschodu napływają interesujące wiadomości.
Spełnił się tam najgorszy koszmar Iranu, gdy Ukraina ogłosiła gotowość do włączenia się w działania i wsparcia zachodnich sojuszników. Mając na koncie 50 000 irańskich dronów zniszczonych u siebie, Ukraina wchodzi teraz w bezpośrednią konfrontację z Teheranem, wykorzystując swoją najgroźniejszą broń: doświadczenie.

Niedawno prezydent Wołodymyr Zełenski zaproponował wysłanie najlepszych ukraińskich specjalistów od przechwytywania dronów do państw Zatoki Perskiej, które borykają się obecnie z nieustannymi atakami irańskich Shahedów, w zamian za wywarcie presji na Rosję. Żaden kraj nie rozumie tych systemów lepiej niż Ukraina, ponieważ od 2022 roku dziesiątki tysięcy dronów irańskiej konstrukcji spadły na ukraińskie miasta, elektrownie i obiekty wojskowe.

Obecnie, gdy irańskie drony atakują ZEA, Arabię Saudyjską, Katar, Izrael i bazy USA w całym regionie, Kijów oferuje to, co opanował do perfekcji za wysoką cenę: sposób na ich skuteczne zestrzeliwanie.

Nawet brytyjski premier Keir Starmer potwierdził, że ukraińscy eksperci będą wspierać sojuszników z Zatoki wytycznymi dotyczącymi przeciwdziałania irańskim dronom, wykorzystując wiedzę z pola walki zdobytą podczas czterech lat ciągłych rosyjskich ataków nasyceniowych.

Motywacja Ukrainy jest strategiczna i bezpośrednia. Dostawy dronów Shahed z Iranu do Rosji, początkowo drogą morską, a później poprzez lokalną rosyjską produkcję, pozwoliły Moskwie na wystrzelenie tysięcy maszyn tego typu od początku pełnoskalowej inwazji.


Tylko w 2025 roku, w okresach szczytowych, wystrzeliwano do 5 000 dronów miesięcznie wraz z salwami rakietowymi, co wyczerpywało ukraińskie zasoby obrony przeciwlotniczej, wymuszało kosztowne przechwycenia i wywierało codzienną presję na infrastrukturę. Irańska doktryna opiera się na tanich, masowo produkowanych dronach kosztujących około 35 000 dolarów za sztukę, zaprojektowanych tak, aby zmusić obrońców do zużywania pocisków przechwytujących o wartości od stu tysięcy do miliona dolarów.


Dzięki temu zasięg 2 000 kilometrów i taktyka roju stosowana przez Shahedy mogą łatwo przeciążyć radary i sieci obrony powietrznej nieprzyzwyczajone do ciągłej wojny dronowej.

Jednak to, co zostało przetestowane na Ukrainie, może być teraz wyeksportowane do Zatoki, co Zełenski wyraził wprost. Jeśli liderzy państw Zatoki wykorzystają swoje relacje z Rosją do zabezpieczenia zawieszenia broni na Ukrainie, Kijów byłby gotów rozmieścić na miejscu własnych doświadczonych operatorów systemów antydronowych, aby pomóc w ochronie ludności cywilnej na Bliskim Wschodzie. Oferta ma charakter strategiczny: jeśli presja na Ukrainę zostanie zmniejszona, kraj ten pomoże zneutralizować asymetryczne narzędzie Iranu w innym miejscu.

Poza pomocą państw Zatoki w negocjacjach, pomoc w przechwytywaniu irańskich dronów za granicą bezpośrednio osłabia rosyjską machinę wojenną. Ukraina osiągnęła skuteczność przechwytywania na poziomie około 90% dzięki warstwowej obronie, łączącej naprowadzanie radarowe, sieci detekcji akustycznej, walkę elektroniczną, mobilne zespoły karabinów maszynowych, zestawy MANPADS oraz coraz tańsze drony przechwytujące w imponująco silną sieć. Dzieląc się tymi metodami, Kijów obniża globalną skuteczność konstrukcji Shahed; im więcej krajów nauczy się niszczyć je tanio, tym mniejszą wartość strategiczną będą one miały zarówno dla Teheranu, jak i Moskwy.

Dla Iranu jest to scenariusz katastrofalny, ponieważ Ukraina posiada bezkonkurencyjne doświadczenie bojowe na dużą skalę przeciwko Shahedom oraz dopracowane, opłacalne metody, które pozwalają unikać marnowania drogich rakiet na tanie drony. Strategia Iranu opiera się w dużej mierze na psychologicznym i ekonomicznym szoku początkowych uderzeń roju przeciwko nieprzygotowanym przeciwnikom. Shahedy są najskuteczniejsze, gdy obrońcom brakuje realnego doświadczenia, więc jeśli państwa Zatoki przyjmą ukraińską doktrynę, przewaga asymetryczna zniknie.

Co więcej, Ukraina mierzy się nie tylko z oryginalnymi modelami irańskimi, ale także ze zmodernizowanymi wariantami rosyjskimi. Podczas gdy irańskie Shahedy latają z prędkością około 185 km/h, rosyjskie warianty o napędzie odrzutowym osiągają podobno do 500 km/h. Rosyjskie modernizacje obejmują naprowadzanie AI, nawigację satelitarną, sterowanie w locie, rozbudowane układy antenowe odporne na zakłócanie, ciemne powłoki malarskie do misji nocnych oraz cięższe głowice bojowe o masie 80-90 kg w porównaniu do 50 kg w wersji irańskiej.

Na przykład szczątki irańskiego Shaheda znalezione niedawno na Cyprze ujawniły tylko cztery anteny, podczas gdy warianty rosyjskie często posiadają ich aż osiem, aby przeciwdziałać walce elektronicznej. Mimo to Ukraina zestrzeliła od 2022 roku ponad 57 000 tych dronów, w tym bardziej zaawansowane wersje rosyjskie.


Podsumowując, eksportując swoją wiedzę z zakresu zwalczania dronów, Ukraina realizuje jednocześnie dwa cele. Wzmacnia więzi z partnerami z Zatoki i Zachodu, bezpośrednio podważając irańsko-rosyjskie partnerstwo dronowe, które napędza ataki na ukraińskie miasta. Najbardziej destrukcyjna asymetryczna broń Iranu, która zmieniła oblicze konfliktów regionalnych, ryzykuje teraz utratę swojego głównego atutu ofensywnego. Gdy państwa Zatoki zintegrują warstwową detekcję, walkę elektroniczną i tanie interceptory oparte na ukraińskiej doktrynie, asymetria ekonomiczna ulegnie zmianie. Zmniejszenie globalnej skuteczności i opłacalności produkcji Shahedów osłabia to zagrożenie u źródła. Przekuwając swoje obronne doświadczenia w dźwignię strategiczną, Ukraina przekształca cztery lata terroru dronowego w broń przeciwko wrogowi, który go stworzył.


.jpg)








Komentarze