Dzisiaj napływają istotne doniesienia z kierunku drużkiwskiego.
Na północny wschód od Dobropola doszło do powstania groźnego wyłomu w liniach obronnych, będącego efektem sukcesywnej koncentracji sił rosyjskich w rejonie Szachowego oraz próby rozszerzenia kontrolowanego obszaru w kierunku Hruźkiego i Nowomykołajiwki. Pododdziały 90. Dywizji Pancernej oraz 8. Armii Ogólnowojskowej Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej dążyły do przecięcia ukraińskich szlaków logistycznych, co umożliwiłoby operacyjne okrążenie Drużkiwki i jednoczesne otwarcie drugiego wektora natarcia na Dobropole. Powodzenie tego manewru stworzyłoby bezpośrednie zagrożenie dla linii komunikacyjnych zaplecza ukraińskiego ugrupowania obronnego w aglomeracji słowiańsko-kramatorskiej. Zamiast przyjąć postawę bierną, Ukraińskie Siły Zbrojne przeprowadziły systematyczny, wielokierunkowy kontratak na rejon włamania.

Gdy ukraińskie dowództwo ustaliło, że strona rosyjska nie prowadzi jedynie odosobnionych działań infiltracyjnych, lecz tworzy rejon odskoczni do natarcia, do walki wprowadzono odwody. 1. Korpus Azow skierował do akcji pododdział specjalnego przeznaczenia Tuman wraz z elementami niedawno podporządkowanego Pułku Szturmowego Skala. W operacji wzięły również udział bataliony rozpoznawcze Azowa, dysponujące doświadczonymi operatorami bezzałogowych statków powietrznych. Kluczowym czynnikiem sukcesu było wspólne i zintegrowane planowanie działań przez przedstawicieli wszystkich zaangażowanych formacji, co wyeliminowało brak koordynacji właściwy dla autonomicznych operacji.
Pierwszorzędnym celem nie było natychmiastowe szturmowanie rosyjskich pozycji umocnionych. Wojska ukraińskie skoncentrowały się na ogniowej izolacji rejonu skupienia przeciwnika, co sparaliżowało jego swobodę manewru i uniemożliwiło dalszą ekspansję przed wyjściem do natarcia grup szturmowych. Piechota ukraińska wiązała siły rosyjskie na ziemi, podczas gdy w powietrzu i z zakrytych pozycji współpracowały z nią drony FPV, bezzałogowce bombowe oraz artyleria. W sytuacjach, gdy żołnierze rosyscy chronili się w schronach, których bezpośredni szturm wiązałby się z wysokimi stratami własnymi, grupy szturmowe wstrzymywały ruch, przekazywały dokładne współrzędne i zamawiały uderzenia dronów. Dopiero po obezwładnieniu lub zniszczeniu tych punktów oporu do akcji wkraczały grupy czyszczące.

Taka koordynacja umożliwiła ściskanie wyłomu z wielu kierunków jednocześnie, zamiast czołowego uderzenia w jego najbardziej umocniony punkt. Równolegle strona ukraińska przeprowadziła wyspecjalizowaną operację przeciwko rosyjskiej artylerii, stosując amunicję zrzucaną z dronów i przeznaczoną do niszczenia luf haubic. Zniszczenie tych środków ogniowych drastycznie ograniczyło możliwości rosyjskiego ognia osłonowego i spowolniło reakcję na posuwanie się ukraińskich grup szturmowych. Jednocześnie własna artyleria stworzyła dodatkowy parasol ochronny, tworząc zintegrowany system rozpoznawczo-uderzeniowy osłaniający piechotę manewrującą w wyjątkowo trudnym terenie.

Miało to szczególne znaczenie w kontekście skrajnie utrudnionej ewakuacji medycznej — odkryty teren oraz wysoka aktywność rosyjskich bezzałogowców sprawiały, że podjęcie ciężko rannych żołnierzy było obarczone śmiertelnym ryzykiem. Z tego względu dowódcy kładli nacisk na zdalne niszczenie wykrytych stanowisk wroga ilekroć bezpośredni szturm stwarzał nieuzasadnione zagrożenie.

Warunkiem niezbędnym dla zachowania koordynacji w czasie rzeczywistym była obecność oficera łącznikowego 12. Brygady Azow na stanowisku dowodowo-obserwacyjnym, co zapewniało natychmiastową wymianę informacji między żołnierzami pododdziałów szturmowych, operatorami dronów i jednostkami wsparcia. Udział Pułku Skala miał charakter przełomowy, gdyż była to jego pierwsza operacja przeprowadzona pod dowództwem operacyjnym Azowa. Zintegrowane działania doprowadziły do całkowitego rozbicia rosyjskiego zgrupowania i likwidacji wyłomu, którego budowa zajęła przeciwnikowi wiele miesięcy. Według raportów Azowa w toku operacji wyeliminowano 237 rosyjskich żołnierzy, 44 zostało rannych, a 3 trafiło do niewoli.

W ujęciu całościowym — co istotniejsze niż sam bilans strat osobowych — Rosja nie zdołała przekształcić taktycznej infiltracji w operacyjne przełamanie o znaczeniu logistycznym. W rezultacie wzmocnione zgrupowanie rosyjskie w rejonie Dobropola nie osiągnęło znaczących postępów, mimo przeprowadzenia na dużą skalę przerzutu wojsk w okresie letnim. Strona ukraińska zyskała cenny czas operacyjny na odcinkach Drużkiwki i Dobropola, zmuszając przeciwnika do poniesienia kolejnej fali dotkliwych strat. Zamiast stać się podstawą wyjściową do szerokiej ofensywy, wyłom przekształcił się w odizolowany rejon skupienia, rozbity skoordynowanym uderzeniem ukraińskiej piechoty, artylerii i bezzałogowców. Oznacza to kolejne opóźnienie w realizacji nadrzędnego celu rosyjskiego dowództwa, jakim jest przełamanie ukraińskiego systemu obrony w Donbasie i opanowanie pozostałej części obwodu donieckiego.


.jpg)








Komentarze