Dzisiaj napływają istotne doniesienia operacyjne z kierunku łymańskiego.
Ukraińcy ostatecznie zmusili Rosjan do odwrotu z wybrzuszenia na zachód od rzeki Żerebieć pod groźbą okrążenia. W rezultacie siły rosyjskie po raz kolejny wycofują się z przedpola Łymanu pod naciskiem ukraińskiej ofensywy.
Siły Zbrojne Ukrainy wyzwoliły łącznie niemal dwieście kilometrów kwadratowych terenu, gdy rosyjskie formacje najpierw porzuciły swój przyczółek na zachód od rzeki Netriusz, a następnie wycofały się dalej na wschód. Wojska ukraińskie odzyskały kontrolę nad miejscowościami Szandryhołowe, Nowe i Nowomychajliwka wraz z większością przyległych kompleksów leśnych.

Wycofanie nastąpiło w momencie, gdy rosyjskie dowództwo uznało, że Kołodiazi i Zełena Dołyna nie mogą być dłużej utrzymywane w stopniu uniemożliwiającym Ukrainie przecięcie łuku. Rosyjskie źródła donosiły, że około trzystu pozostałych tam żołnierzy rosyjskich było zagrożonych okrążeniem, jednak zamiast poświęcić ich jak zwykle, Moskwa nakazała stopniowy odwrót z początkiem września. Osłona leśna, ogień artylerii oraz uderzenia bombami szybującymi pomogły osłonić manewr wycofania, przy czym źródła rosyjskie twierdzą, że większości sił udało się ewakuować przed zamknięciem kotła przez Ukraińców.

Strona ukraińska zdyskontowała ten sukces taktyczny, nie zatrzymując się na opuszczonych pozycjach – ukraińskie pododdziały posuwają się jarami od Nowego w kierunku Iwaniwki i Terne, przechodząc do bezpośredniego natarcia ku rzece Żerebieć. Ukraińskie grupy szturmowe jednocześnie przekraczają Kołodiazi, utrwalając pełną kontrolę, podczas gdy dodatkowe grupy manewrują jarami na flankach.
Dalej na północ wojska ukraińskie przechodzą przez Nowomychajliwkę i rozwijają powodzenie wzdłuż doliny w kierunku Nowolubiwki. Na przeciwległej, południowej flance siły ukraińskie intensyfikują infiltrację Zaricznego, rozszerzając szarą strefę w jego północnych kwartałach, jednocześnie podejmując próby forsowania Żerebca i odzyskania punktów oporu wokół Torskiego. Ukraińska ofensywa przeszła tym samym od eliminacji rosyjskiego przyczółka do pościgu za wycofującym się przeciwnikiem w kierunku linii rzeki.

Skala tego przełomu staje się jeszcze wyraźniejsza w perspektywie czasowej: Rosja spędziła około dwudziestu jeden miesięcy, począwszy od stycznia dwutysięcznego dwudziestego piątego roku, na żmudnych szturmach w tym sektorze. Osiągnięcia te zostały obecnie faktycznie zniweczone, gdyż skrzydło północne rosyjskiego ugrupowania mającego okrążyć Łyman uległo załamaniu, co oznacza, że miasto nie stoi już w obliczu bezpośredniego zagrożenia odcięcia ze strony tego wybrzuszenia.

Zmienia to również szerszy obraz defensywny, jako że rosyjski nacisk na Borową na północy znacząco zelżał, a zagrożenie dla leżącego dalej na południe Słowiańska uległo zmniejszeniu. Rosja może teraz próbować wywrzeć presję na Łyman od południa poprzez teren lokalnego parku narodowego, musi jednak od podstaw budować problem operacyjny, który Ukraina rozmontowywała przez ostatnie miesiące. Obrona Łymanu dała więc Ukrainie potencjalnie miesiące czasu, zmuszając Rosję do ponownego przygotowywania działań zaczepnych z znacznie gorszych pozycji wyjściowych.

Ogólny kontrast z publiczną narracją Moskwy jest uderzający: podczas gdy Putin dopiero co ogłosił zdobycie Swiatohirśka, wojska rosyjskie zostały odrzucone o kolejne kilometry. Dowódca 3 Korpusu Armijnego Andrij Biłecki odwiedził Swiatohirśk po upadku wybrzuszenia, określając go w praktyce jako strefę zaplecza, jako że siły rosyjskie znajdują się obecnie w odległości około dwudziestu kilometrów, co stanowi otwarte zaprzeczenie deklaracji Putina. Ta symbolika ma znaczenie strategiczne, ponieważ Putin nadal żąda zajęcia pozostałej części kontrolowanego przez Ukrainę Donbasu, rzekomo traktując koniec roku jako krytyczny termin wykonania zadania. Jednak wokół Łymanu miesiące rosyjskiego wysiłku ofensywnego i tysiące strat doprowadziły do kolejnego odwrotu. Ukraina nie tylko ustabilizowała front, ale zlikwidowała zagrożenie okrążenia od północy, wyzwoliła znaczny obszar i wyszła na linię rzeki Żerebieć. Zamiast przeć do przodu, siły rosyjskie cofają się, wzmacniając całą ukraińską architekturę obronną chroniącą północną część obwodu donieckiego oraz podejścia do Słowiańska.


.jpg)








Komentarze