Dzisiaj nadeszły istotne doniesienia z kierunku łymańskiego.
Ukraińskie dowództwo ujawniło wreszcie oficjalną kryptonim operacji kontrofensywnej prowadzonej na północ od Łymanu. Dowódca 3. Korpusu Armijnego Andrij Biłecki potwierdził przeprowadzenie Operacji Vivaldi, kończąc wielomiesięczne milczenie wokół działań zaczepnych, które doprowadziły do całkowitej likwidacji rosyjskiego przyczółka na zachód od rzeki Żerebeć.

Skala strat poniesionych przez siły rosyjskie obrazuje operacyjny wymiar Operacji Vivaldi: wyeliminowano około 1500 żołnierzy przeciwnika oraz zniszczono ponad 12 000 bezzałogowych statków powietrznych, jak również setki pojazdów opancerzonych, systemów artyleryjskich i sprzętu transportowego. W konsekwencji potencjał bojowy rosyjskiej 20. i 25. Armii Ogólnowojskowej uległ znacznemu zniszczeniu.
Jest to najważniejsze pod względem strategicznym zwycięstwo Ukraińców na polu walki w bieżącym roku. Mimo że kontrofensywa na południu, w obwodzie dniepropetrowskim, przyniosła większe odzyskiwanie terytorium, likwidacja rosyjskiego wybrzuszenia na północ od Łymanu neutralizuje znacznie poważniejsze zagrożenie operacyjne. Ewentualne opanowanie Łymanu przez Rosjan dałoby im kluczowy węzeł logistyczny wspierający natarcie na Słowiańsk oraz zagrażający Borowej na północy. Dalszy postęp wojsk rosyjskich mógłby w konsekwencji odnowić nacisk na Izjum, stwarzając krytyczne zagrożenie dla szerokiego odcinka ukraińskiej architektury obronnej w Donbasie i dając Putinowi pożądane przełamanie operacyjne.

Sukces Operacji Vivaldi został jednak przygotowany jeszcze przed przejściem ukraińskich pododdziałów szturmowych do jawnych działań manewrowych. Jednostki bezzałogowe 3. Korpusu ukraińskiego prowadziły systematyczną interdykcję logistyki przeciwnika na głębokości od 10 do 50 kilometrów za linią styczności wojsk. Pojazdy osobowe, wozy bojowe oraz ciężarówki zaopatrzeniowe były polowane wzdłuż dróg utwardzonych i gruntowych, co sprawiło, że nawet ruch nocny stał się wysoce ryzykowny, co potwierdzają materiały filmowe ukazujące zniszczone kolumny zaopatrzeniowe o każdej porze doby.
Ukraińcy rozszerzyli te działania na węzłowe punkty logistyczne ukryte w miastach, w tym w Siewierodoniecku, zaś odrębne uderzenie precyzyjne zniszczyło park maszynowy w Ługańsku wypełniony ciężarówkami transportowymi. Następnie porażono infrastrukturę łączącą te zaplecza z pierwszą linią – uszkodzenie mostu kolejowego w Sabiwce zakłóciło kluczowe połączenie transportowe między okupowanymi obszarami obwodu ługańskiego i donieckiego.

Równolegle prowadzono poławianie rosyjskich struktur dowodzenia. W rejonie Łysychańska dron rozpoznawczy Shark wykrył stanowisko dowodzenia przeciwnika, które następnie zostało zniszczone uderzeniem broni precyzyjnej. Według doniesień zginęło co najmniej 18 oficerów, w tym dowódca pułku oraz jego zastępca do spraw logistyki, co zadało poważny cios systemowi dowodzenia w tym sektorze.
Ukraińskie drony bezzałogowe zaczęły działać na głębokości do 100 kilometrów na zapleczu operacyjnym Rosjan. Ukraiński 8. Pułk Specjalnego Przeznaczenia poinformował o zniszczeniu ponad 15 ciężkich pojazdów transportowych oraz szeregu pojazdów lekkich podczas tylko jednej z takich operacji, co udokumentowano na opublikowanych nagraniach.
Priorytetem stała się również infrastruktura magazynowa. Powtarzające się uderzenia wywołały wtórne eksplozje w składzie amunicji w Ługańsku. W rozstrzygającej fazie operacji Vivaldi siły ukraińskie zniszczyły polowy magazyn amunicji artyleryjskiej urządzony na terenie dawnej fermy drobiu, który zasilał rosyjskie związki taktyczne.

Logika tych działań była bezwzględnie systemowa: wyniszczyć transport, mosty, składnice amunicji, kadry dowódcze oraz węzły logistyczne przed podjęciem szturmu na piechotę na przednim skraju obrony. W efekcie zaopatrzenie, rotacja i luzowanie rosyjskich pododdziałów na zachód od rzeki Żerebeć stały się niezwykle utrudnione. Gdy świeże ukraińskie grupy szturmowe przesunęły się do natarcia, napotkały jednostki rosyjskie skrajnie wyczerpane miesiącami izolacji i wycieńczenia logistycznego.

Podsumowując, podczas gdy analitycy wojskowi z sektora OSINT stopniowo identyfikowali postępy wojsk ukraińskich, dowództwo w Kijowie utrzymywało ścisłą blokadę informacyjną przez całe lato. Za tą zasłoną milczenia Ukraińcy metodycznie zdemontowali system logistyczny zaplecza ofensywy łymańskiej, a następnie zlikwidowali samo wybrzuszenie. Łyman został zabezpieczony przed okrążeniem, wielomiesięczne zdobycze Rosjan zostały skasowane, a Biłecki ujawnił dotąd jedynie fragment całej operacji. Co najistotniejsze, jego przekaz sugeruje, że Operacja Vivaldi nie została zakończona — Kijów zaprezentował dopiero pierwszą część, nawiązując do słynnego dzieła Antonio Vivaldiego Cztery Pory Roku, dając jednoznacznie do zrozumienia, że to zaledwie początek.


.jpg)








Komentarze