Dzisiaj najważniejsze doniesienia napływają z regionu Morza Czarnego.
Ukraińskie bezzałogowce prowadzą tam obecnie operacje o charakterze nawodnym przeciwko rosyjskiej marynarce wojennej, angażując ją w intensywne starcia morskie. Po zneutralizowaniu rosyjskich okrętów wojennych, siły ukraińskie kontynuują uderzenia na kolejne jednostki, systematycznie eliminując odtworzoną rosyjską obecność na Morzu Czarnym.

Materiały wideo dokumentują moment zbliżania się ukraińskich dronów morskich do rosyjskich kutrów patrolowych w Cieśninie Kerczeńskiej, podczas gdy jednostki te otwierają ogień w próbie ich powstrzymania. Wykorzystując ciemność jako osłonę, drony wykonują gwałtowne manewry, unikając ciągłych serii ognia i kontynuując zbliżenie. W ciągu kilku chwil docierają do celów, doprowadzając do bezpośrednich trafień w oba kutry.


Jednostki te, zidentyfikowane później jako eksploatowane przez FSB kutry typu Sobol i Grachonok, były przydzielone do ochrony Mostu Kerczeńskiego. Każda z nich pełniła wyspecjalizowaną rolę obronną: jedna koncentrowała się na zwalczaniu dronów nawodnych, druga natomiast była wyposażona w środki do wykrywania i neutralizacji zagrożeń podwodnych. Obie jednostki posiadały uzbrojenie maszynowe, a kuter typu Grachonok był dodatkowo wyposażony w systemy hydrolokacyjne oraz wyrzutnie granatów.

Mimo że konstrukcje te zostały zaprojektowane specyficznie do przeciwdziałania ukraińskiej taktyce dronowej, nie zdołały w porę wykryć ataku ani przechwycić nadlatujących jednostek. W wyniku uderzenia zginęło dziewięciu członków załogi, a dwóch odniosło obrażenia, co stanowi kolejną porażkę rosyjskich operacji morskich na Morzu Czarnym.

Operacja rozwijała się wieloetapowo i była kontynuowana po wyeliminowaniu rosyjskich okrętów patrolowych z Cieśniny Kerczeńskiej. Ukraińskie bezzałogowe jednostki nawodne uderzyły następnie w dwa tankowce należące do rosyjskiej floty cieni w pobliżu portu w Noworosyjsku, około siedmiuset kilometrów od granic Ukrainy, co dowodzi, że sama odległość nie gwarantuje bezpieczeństwa.

Nagrania wskazują, w jaki sposób ukraińskie drony wykorzystały noc do skrytego podejścia pod cel. Jednostki rozpoczęły manewrowanie wokół tankowca, a następnie sformowały szyk do ataku od strony rufy. Drony gwałtownie przyspieszyły, uderzając w układ napędowy tankowca, co doprowadziło do unieruchomienia jednostki i zmusiło stronę rosyjską do podjęcia próby holowania statku w bezpieczne miejsce.


W ramach odrębnej operacji grupa ukraińskich bezzałogowych jednostek nawodnych została wykryta w pobliżu Krymu. Trasy ich przemieszczania sugerują, że większość z nich wypłynęła z obwodu odeskiego, kierując się ku półwyspowi. Rosyjskie siły skoncentrowały się na przechwyceniu tej grupy w rejonie Sewastopola, angażując zarówno drony, jak i okręty patrolowe. Jednocześnie Ukraina przeprowadziła atak z użyciem dronów powietrznych dalekiego zasięgu na cele na Krymie, co dodatkowo obciążyło rosyjską obronę i rozproszyło jej uwagę.

Ataki te służyły jednak jako dywersja, ponieważ w trakcie intensywnych walk dwa ukraińskie drony morskie uniknęły wykrycia w rejonie Krymu, przeniknęły przez rosyjskie linie obronne i zniknęły z radarów. Pojawiły się one ponownie na południe od Noworosyjska, gdzie przeprowadziły niespodziewany atak na niechroniony rosyjski tankowiec. Według Sztabu Generalnego Ukrainy celem był objęty sankcjami tankowiec, który dryfował z wyłączonym transponderem, oczekując na pełnym morzu na przeładunek rosyjskiej ropy z innej jednostki.

Zdolność Ukrainy do rażenia rosyjskich okrętów opiera się na kilku konfiguracjach bezzałogowych systemów morskich, z których każda jest dostosowana do konkretnych zadań. Część z nich to drony kamikadze – zarówno nawodne, jak i półzanurzalne – zaprojektowane do bezpośredniego uderzania w jednostki przeciwnika i detonacji, co prowadzi do ich zatopienia lub wyłączenia z eksploatacji. Inne są uzbrojone w montowane karabiny maszynowe, co pozwala im na prowadzenie celnego ognia powrotnego w stronę rosyjskich okrętów. W starciach z rosyjską marynarką ukraińskie drony morskie nie tylko unikają pocisków, ale potrafią aktywnie odpowiadać ogniem. Zmusza to załogi do szukania osłony, zakłóca proces namierzania i obniża precyzję ognia przeciwnika. Jednocześnie drony te mogą zwalczać zagrożenia niskolecące, co zwiększa ich przeżywalność na polu walki.

Powyższe wydarzenia wskazują na wyraźną zmianę charakteru wojny morskiej na Morzu Czarnym – od uderzeń punktowych ku bezpośrednim starciom w bliskim kontakcie z wykorzystaniem systemów bezzałogowych. Ukraińskie drony morskie nie są już wykorzystywane wyłącznie do ataków jednorazowych, lecz coraz częściej angażują rosyjskie jednostki w długotrwałe potyczki, w tym aktywne starcia ogniowe z użyciem broni maszynowej. Odzwierciedla to szerszą transformację w kierunku operacji opartych na dronach, w których mniejsze, mobilne platformy rzucają wyzwanie tradycyjnym zasobom floty i redefiniują kontrolę nad spornymi obszarami morskimi.


.jpg)








Komentarze