Wpływowy rosyjski komentator wojskowy nawołuje władze w Moskwie do przeprowadzenia uderzeń na – jak to określił – ukraińskie obiekty dronowe w Libii, argumentując, że zachodnie marynarki wojenne w analogicznej sytuacji już dawno skierowałyby tam okręty i zniszczyły je za pomocą pocisków manewrujących. Wystąpienie to stanowi bezpośrednią reakcję na systematyczną kampanię ukraińskich ataków na rosyjskie jednostki morskie na Morzu Śródziemnym, w tym na objęty sankcjami statek transportowy Lady Mariia, zbiornikowiec Qendil oraz gazowiec Arctic Metagaz.

Uderzenia te dowodzą zdolności Ukrainy do powtarzalnego rażenia rosyjskich aktywów z dala od głównego teatru działań wojennych, w tym na akwenie Morza Śródziemnym i wzdłuż wybrzeża Afryki Północnej. Propozycja ta wskazuje, że w rosyjskich środowiskach analityczno-wojskowych narastają presje na bezpośrednie odwetowe działania zbrojne, jako że ukraińskie ataki zagrażają szlakom żeglugowym i pozycji Moskwy w Libii. Równolegle Stany Zjednoczone intensyfikują działania na rzecz reunifikacji państwa libijskiego, wywierając na Rosję presję z drugiego kierunku. Waszyngton nie tylko przeprowadził szereg konsultacji z przedstawicielami wschodniej i zachodniej Libii, ale również zorganizował w Syrcie pierwsze wspólne manewry wojskowe z udziałem rywalizujących formacji z obu części kraju. Ćwiczenia te pokazują, że USA budują relacje wojskowe z aktorami po obu stronach podziału politycznego, co w przypadku scalenia państwa może zapewnić Waszyngtonowi dominujący wpływ polityczny. Jeśli proces reunifikacji doprowadzi do zmniejszenia zależności Khalifa Haftara od rosyjskiego wsparcia, Moskwa ryzykuje utratę części obecności wojskowej i wpływów politycznych zbudowanych we wschodniej Libii.

Odpowiedzią Rosji na narastającą presję strategiczną jest rozbudowa obecności wojskowej na terytorium Libii, ze szczególnym uwzględnieniem infrastruktury kluczowych baz lotniczych, takich jak Al-Jufra, Al-Khadim, Brak el-Shati oraz Maten es-Sarra. Zdjęcia satelitarne potwierdzają budowę nowych hangarów, zaplecza koszarowego i węzłów łączności, co wskazuje na długofalowe planowanie operacyjne. Zwiększany jest również stan osobowy i sprzętowy, w tym poprzez przebazowanie myśliwców MiG-29, bezzałogowych statków powietrznych oraz zestawów obrony przeciwlotniczej. Ta modernizacja i wzmocnienie sił podkreślają priorytetowe znaczenie Libii dla Moskwy, zwłaszcza że obiekty na południu kraju służą również jako punkty wypadowe dla operacji w rejonie Sahelu.

Niemniej jednak pozycja geopolityczna Rosji w Libii pozostaje ściśle uzależniona od relacji z marszałkiem Khalifą Haftarem i władzami wschodu. Ośrodek wschodni od dawna opiera się na wsparciu Moskwy, a niedawne rozmowy wysokich rangą dowódców libijskich z Władimirem Putinem świadczą o trwałości tego partnerstwa, zwłaszcza w kontekście dążenia Haftara do pogłębienia kooperacji wojskowej. Jednocześnie obóz Haftara uczestniczy w rozmowach zjednoczeniowych wspieranych przez Zachód, co pozwala mu na balansowanie i utrzymywanie zdolności nacisku na obie strony. Rosja dostrzega tę dynamikę i wykorzystuje relacje z Haftarem do zabezpieczenia własnych interesów niezależnie od rozwoju sytuacji politycznej: w przypadku utrzymania podziału państwa Moskwa zachowuje partnera na wschodzie; jeśli proces reunifikacji przyspieszy, spróbuje przekuć dotychczasowe wsparcie dla Haftara we wpływy w strukturach przyszłego skonsolidowanego rządu.

Rosja wychodzi również poza obszar obecności i współpracy wojskowej, dążąc do ekonomicznego zakorzenienia się w kraju. Na uwagę zasługuje fakt, że władze wschodnio-libijskie zaprosiły rosyjskie koncerny do budowy rafinerii ropy naftowej w Benghazi i Tobruku, co wynika w większej mierze z kalkulacji politycznych niż z logiki rynkowej. W istocie każda inwestycja rafineryjna zrealizowana bez zgody National Oil Corporation w Trypolisie obarczona będzie niepewnością prawną, stanowiąc przedsięwzięcie wysokiego ryzyka. Mimo tych przeszkód, infrastruktura fizyczna w postaci rafinerii mogłaby stworzyć trwałą obecność Rosji, znacznie trudniejszą do usunięcia przez przyszłe władze niż personel czy sprzęt wojskowy. Osiągnięcie stabilnej pozycji w libijskim sektorze energetycznym zapewni Moskwie lewar polityczny przetrzymujący transformacje ustrojowe. Rafinerie związałyby ponadto władze wschodnie ściślej z Moskwą, wzmacniając te relacje w momencie, gdy próby reunifikacji zagrażają pozycji Rosji.

Podsumowując, Rosja zmierza do zabezpieczenia długoterminowych wpływów w Libii w warunkach podwójnej presji: doniesień o obecności operacyjnej Ukraińców na zachodzie oraz wspieranych przez USA inicjatyw zjednoczeniowych. Sytuacja ta skłania Moskwę do łączenia ekspansji militarnej z projektami gospodarczymi tworzącymi trwałe lewarowanie na miejscu. W przypadku realizacji tych inwestycji Rosja będzie w stanie wpływać na przyszły kształt sceny politycznej Libii nawet przy sukcesie procesu reunifikacji. Tymczasem raportowane operacje ukraińskie z terenu zachodniej Libii pokazują, że konsekwencje rosyjskiej inwazji dosięgają Moskwę daleko poza basenem Morza Czarnego, zagrażając jej afrykańskim przyczółkom, które obecnie próbuje za wszelką cenę utrzymać.


.jpg)








Komentarze