Rosja buduje 500-tonowy okręt dronowy mimo lekcji, jaką Ukraina już dała jej na Morzu Czarnym

Sep 10, 2026
Share
24 Komentarze

Po tym, jak Ukraina wykorzystała niewielkie nawodne drony morskie do diametralnej zmiany układu sił na Morzu Czarnym, Rosja rozpoczęła budowę bezzałogowej jednostki pływającej o dużym tonażu, która jednak powiela większość słabości konstrukcyjnych i taktycznych, jakimi wcześniej posłużyły się siły ukraińskie. W rzeczywistości ukraińska kampania z użyciem bezzałogowych aparatów nawodnych (USV) doprowadziła do systematycznego zatapiania i uszkadzania kluczowych okrętów bojowych, co w konsekwencji zmusiło pozostałe nawodne siły Floty Czarnomorskiej do wycofania się o ponad czterysta kilometrów na wschód, do Noworosyjska. Manewr ten był dla strony rosyjskiej koniecznością, gdyż ukraińskie drony stwarzały bezpośrednie zagrożenie nie tylko dla jednostek znajdujących się w rejsie, lecz także dla okrętów stacjonujących w bazach morskich. Na uwagę zasługuje fakt, że ukraińskie wektory uderzeniowe skutecznie penetrowały silnie chronione akweny portowe, niszcząc infrastrukturę bazową oraz okręty nawodne, a także jeden ze stacjonujących tam okrętów podwodnych.

Ponadto nowsze warianty łodzi bezzałogowych, wyposażone w przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe (MANPADS), zdołały zestrzelić nad akwenem Morza Czarnego rosyjskie śmigłowce oraz dwa myśliwce Su-30 wysłane w celu ich neutralizacji. Wysoka efektywność operacyjna tych bezzałogowców wynika z niskiego kosztu jednostkowego, niewielkich gabarytów oraz łatwości masowego użycia w salwach uderzeniowych. Dzięki temu Strona Ukraińska może skierować wiele aparatów przeciwko jednemu celowi, akceptując utratę większości z nich, gdyż pojedyncze trafienie jest w stanie wyeliminować z walki duży okręt lub sparaliżować infrastrukturę o znaczeniu strategicznym.

Aczkolwiek dowództwo rosyjskie dostrzegło strategiczną rolę morskich systemów bezzałogowych i uruchomiło własne programy produkcyjne, to jego najnowsza odpowiedź doktrynalna zmierza w zupełnie innym kierunku. Moskwa rozpoczęła bowiem budowę bezzałogowej platformy nawodnej o wyporności około pięciuset ton, przeznaczonej do wykrywania i zwalczania okrętów podwodnych (ZOP) oraz innych celów podwodnych. Nie jest to zatem mała łódź uderzeniowa, lecz pełnowymiarowy, autonomiczny okręt wojenny wyposażony w sensory, stację hydroakustyczną, układ napędowy oraz uzbrojenie, osiągający rozmiary porównywalne ze radzieckimi małymi okrętami rakietowymi projektu 1234 (w kodzie NATO: Nanuchka). Dowódca Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej, admirał Aleksandr Moisiejew, określa ten projekt jako element szerszego programu rozbudowy potencjału bezzałogowego po dotkliwych stratach zadanych przez ukraińskie drony morskie.

Zgodnie z założeniami taktycznymi, jednostka ma prowadzić długotrwałe patrole w akwenach spornych oraz strefach wysokiego ryzyka, gdzie użycie okrętu załogowego wiązałoby się z nadmierną ekspozycją na ogień przeciwnika. Z uwagi na wyznaczone zadania, kadłub musi posiadać odpowiednią kubaturę dla pomieszczenia znacznych zapasów paliwa, stacji rozpoznania dalekiego zasięgu oraz rozbudowanego kompleksu sonarowego niezbędnego w działaniach ASW/ZOP. Wyeliminowanie załogi ma zwiększyć elastyczność operacyjną w misjach wysokiego ryzyka, umożliwiając narażenie samej platformy bez ryzykowania życia marynarzy. Rosja mogłaby na przykład kierować tę jednostkę w rejon zagrożenia minowego lub w strefy denegacji dostępu, gdzie wysłanie tradycyjnego okrętu byłoby zbyt ryzykowne. Koncepcja ta stanowi zatem próbę połączenia tradycyjnych zdolności morskich z zaletami przypisywanymi operacjom bezzałogowym.

Paradoks tego podejścia polega jednak na tym, że budując 500-tonowy bezzałogowy okręt wojenny, Rosja zachowuje większość słabości cechujących tradycyjne jednostki nawodne. Platforma ta pozostaje duża, kosztowna w budowie i trudna do zastąpienia w przypadku uszkodzenia bądź zatopienia. Ze względu na gabaryty generuje znaczną sygnaturę radarową i optyczną, a jej funkcjonowanie zależy od złożonych systemów pokładowych wymagających ciągłej obsługi i osłony defensywnej.

Tymczasem strona ukraińska jest w stanie przeprowadzić zmasowany atak przy użyciu tanich dronów, kalkulując stratę większości z nich, jako że koszt pojedynczego aparatu stanowi znikomy ułamek wartości celu. Nawet przy braku załogi okręt pozostaje celem wysokowartościowym (High-Value Asset), który może zostać przeciążony i zniszczony przez tanie środki asymetryczne – dokładnie w ramach tej samej dynamiki, która zmusiła Flotę Czarnomorską do odstąpienia od dotychczasowych akwenów operacyjnych.

Podsumowując, rosyjski projekt bezzałogowego okrętu uwypukla głębsze problemy z adaptacją do zagrożeń asymetrycznych. Podczas gdy Ukraina zmieniła charakter walki na morzu poprzez wdrożenie tanich, jednorazowych i łatwo skalowalnych przemysłowo systemów, Rosja usiłuje odtworzyć tradycyjny potencjał morski za pomocą dużej platformy autonomicznej, zachowującej cechy klasycznego okrętu. Przedsięwzięcie to dowodzi, że Moskwa pojmuje potrzebę wycofania ludzi z niebezpiecznych stref działań, nie potrafi jednak powielić modelu niskokosztowej i masowej produkcji, który umożliwił Ukrainie ciągłe wysyłanie i odtwarzanie zasobów dronów morskich. W efekcie, choć konstrukcja ta może sprawiać wrażenie innowacyjnej, powiela kluczowe wady konwencjonalnych okrętów wojennych i może stać się jedynie kolejnym dużym celem pływającym.

04:55

Komentarze

0
Aktywny: 0
Loader
Zostaw komentarz jako pierwszy.
Ktoś pisze...
No Name
Set
4 lata temu
Moderator
This is the actual comment. It's can be long or short. And must contain only text information.
(Edytowane)
Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez moderatora.
No Name
Set
2 lata temu
Moderator
This is the actual comment. It's can be long or short. And must contain only text information.
(Edytowane)
Załaduj więcej odpowiedzi
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.
Załaduj więcej komentarzy
Loader
Loading

George Stephanopoulos throws a fit after Trump, son blame democrats for assassination attempts

Przez
Ariela Tomson

George Stephanopoulos throws a fit after Trump, son blame democrats for assassination attempts

By
Ariela Tomson
No items found.

Hotwire