Najważniejsze doniesienia płyną dziś z Ukrainy.
W obliczu wyhamowania dynamiki operacyjnej na wszystkich odcinkach frontu, Rosjanie desperacko dążyli do osiągnięcia przełomu i odzyskania utraconej inicjatywy, mając do dyspozycji tylko jeden potencjalnie realny kierunek natarcia. Jednakże, w sytuacji gdy koordynacja działań wymknęła się im spod kontroli, Ukraińcy podejmują zdecydowane kroki w celu zniweczenia wielomiesięcznych przygotowań przeciwnika oraz jedynej nadziei na powodzenie rosyjskiej kampanii letniej.

W ostatnim czasie Rosja przeprowadzała ataki rozpoznawcze wzdłuż osi Hulajpole–Orichiw, co sygnalizuje przygotowania do ofensywy na większą skalę. W okresie zimowym dane z otwartych źródeł oraz oficjalne raporty wskazywały na powtarzające się próby koncentracji piechoty i wywierania presji zarówno w sektorze Hulajpola, jak i na podejściu od strony Stepnohirska, które mają kluczowe znaczenie dla ukraińskich szlaków zaopatrzeniowych prowadzących do Orichiwa.

Wysiłki te pozostały jednak rozproszone, wyhamowując pod wpływem ukraińskich kontrataków oraz nieustannej presji wynikającej z niszczycielskiej aktywności dronów. Ruchy te miały na celu przetestowanie słabych punktów obrony, aby umożliwić wprowadzenie posiłków do eksploatacji luk w ramach szerszego uderzenia ofensywnego.

Po dwóch latach walk Moskwa stanęła przed koniecznością uruchomienia nowej ofensywy ze względu na trudności w wygenerowaniu impulsu niezbędnego do przełamania linii obronnych. Mimo postępów wynoszących średnio od piętnastu do siedemdziesięciu metrów dziennie, tak niskie tempo nie pozwala na obezwładnienie przygotowanej defensywy. Przy całkowitych zyskach terytorialnych na poziomie zaledwie 0,6 procent w 2024 roku i 0,8 procent w roku 2025, przy stratach przekraczających 1,2 miliona żołnierzy, koszt tej powolnej wojny na wyczerpanie jest nieadekwatny do celów strategicznych Rosji. Aby osiągnąć przełom, Rosja potrzebuje zmiany dynamiki, która zdezorganizuje ukraińską obronę i zmusi ją do odwrotu. Strategia kleszczy, zaprojektowana w celu wywarcia presji na Orichiw z dwóch kierunków, ma na celu stworzenie tego impulsu poprzez zagrożenie liniom komunikacyjnym i zmuszenie sił ukraińskich do rozproszenia rezerw.

Strategia ta jest prosta i skuteczna, o ile zostanie zrealizowana w sposób zsynchronizowany. Poprzez zbieżne uderzenia od strony Hulajpola na wschodzie i Stepnohirska na zachodzie, Rosja mogłaby osaczyć Orichiw, zagrażając drogom rokadowym na zapleczu ukraińskich pozycji i osłabiając zdolność do zaopatrywania wysuniętych punktów oporu. Plan operacji kleszczowej zmusza obrońców do dzielenia rezerw i przerywa linie zaopatrzenia dzięki nakładającym się polom ostrzału. Zarówno źródła rosyjskie, jak i ukraińskie potwierdzają wysiłki zmierzające do zabezpieczenia tych flanek poprzez stopniowe postępy i uporczywy ostrzał artyleryjski.

Jest to jedyny realny sposób, w jaki Rosja może przyspieszyć tempo działań przed latem, dążąc do osłabienia ukraińskiej defensywy i stworzenia wyłomów dla większej ofensywy. Gdyby obie flanki ruszyły jednocześnie, ukraińskie przygotowania obronne na lato mogłyby ulec załamaniu. Przygotowania te obejmują budowę nowych linii obronnych, fortyfikacji i szlaków logistycznych zdolnych wytrzymać długotrwałe rosyjskie natarcia. Rosja dąży do przełamania frontu, zanim te umocnienia zostaną w pełni ukończone, zajmując kluczowy teren w momencie, gdy Ukraina wciąż znajduje się w fazie przygotowawczej.

W odpowiedzi na rosyjskie wtargnięcia Ukraina odzyskała 201 kilometrów kwadratowych terenu, głównie na wschód od Zaporoża, gdzie zbiegają się osie natarcia. Ta kontrofensywa zbiegła się w czasie z doniesieniami o zakłóceniach w rosyjskiej łączności, co utrudniło koordynację podczas ukraińskich uderzeń. W praktyce przerwy w łączności uniemożliwiają synchronizację wsparcia artyleryjskiego z ruchami wojsk, pozostawiając małe grupy rosyjskie bez osłony i uniemożliwiając im korzystanie z terminowego wsparcia podczas pokonywania otwartego terenu. W rezultacie kontrpresja zmusiła jednostki rosyjskie do przejścia do obrony statycznej zamiast kontynuowania ekspansji.

Obecnie Ukraina pozostawiła Rosji tylko kilka dostępnych opcji. Pierwszą jest kontynuowanie powolnych działań nękających w celu odzyskania niedawno utraconego terenu, co opóźniłoby znaczące operacje do okresu po letnim. Dałoby to Ukrainie czas na wzmocnienie obrony wzdłuż szlaków logistycznych i przygotowanie kolejnych stref zasadzek dronowych.

Drugą opcją jest wcześniejsza eskalacja poprzez zaangażowanie rezerw i zaakceptowanie wyższych strat w zamian za ograniczone korzyści terenowe. Ten ryzykowny ruch zakłada, że rosyjska synchronizacja poprawi się szybciej, niż ukraińskie zdolności do przeciwdziałania manewrowego zdołają się zaadaptować.

Trzecią opcją byłoby oszczędzanie sił, uznanie porażki południowego manewru kleszczowego i oczekiwanie na lepszą okazję w przyszłości. Stoi to jednak w sprzeczności z przekazem rosyjskiego dowództwa, które kładzie nacisk na utrzymanie dynamiki i przedstawia sukces jako nieuchronny, co czyni taki odwrót politycznie niemożliwym. Dane z niezależnych źródeł potwierdzają te tezy, wskazując, że codzienne postępy Rosji pozostają na minimalnym poziomie, roczne zyski ledwo przekraczają jeden procent, a straty rosną bez poprawy sytuacji operacyjnej.

Podsumowując, Rosja znajdowała się blisko wygenerowania impulsu operacyjnego na południu, planując uderzenie przed latem. Jednak powolne postępy i niepowodzenie w zajęciu kluczowych pozycji wymusiły rewizję strategii. Choć Ukraina skutecznie wyhamowała natarcia i pokrzyżowała plan okrążenia Orichiwa, ogólne cele Rosji pozostają niezmienne. W najbliższej przyszłości Rosja prawdopodobnie będzie kontynuować próby zajęcia strategicznych punktów, lecz bez przełomu konflikt ten ryzykuje przekształcenie się w długotrwałą i wyniszczającą wojnę pozycyjną.


.jpg)








Komentarze