Dziś najważniejsze wiadomości pochodzą z Ukrainy.
Od czasu pełnoskalowej inwazji na Ukrainę uderzenia pociskami balistycznymi na terytorium Rosji były ograniczone z powodu niewielkich i starzejących się zapasów Ukrainy oraz niechęci Zachodu do dostarczania takiej broni. Teraz jednak Ukraina ma otrzymać nową klasę pocisków balistycznych, co może całkowicie zmienić równowagę strategiczną.

Wielka Brytania rozpoczęła rozwój nowego naziemnego systemu pocisków balistycznych dla Ukrainy w ramach programu znanego jako Nightfall. Pocisk ma przenosić 200-kilogramową głowicę bojową na odległość przekraczającą 500 kilometrów, dając Ukrainie możliwość uderzania głęboko na terytorium kontrolowane przez Rosję. System został zaprojektowany do szybkiego odpalania z pojazdu co najmniej dwóch pocisków w krótkim odstępie czasu, z możliwością sprawnej zmiany pozycji w celu zmniejszenia podatności na rosyjski ogień kontrbateryjny.

Brytyjskie Ministerstwo Obrony przeznaczyło 9 milionów funtów na początkową fazę, obejmującą budowę i testy trzech prototypowych pocisków. Program jest realizowany w formule przyspieszonej rywalizacji między kilkoma zespołami przemysłowymi, z których każdy ma w ciągu 12 miesięcy dostarczyć egzemplarze testowe, a celem jest przekazanie pocisków w 2027 roku. Odzwierciedla to szersze brytyjskie wysiłki na rzecz szybkiego zwiększenia produkcji oraz zapewnienia odporności na intensywne rosyjskie zagłuszanie sygnału GPS, które nasiliło się w trakcie wojny.

Przez lata Ukraina polegała na systemach z czasów Związku Radzieckiego, takich jak pociski Tochka-U, a gdy były dostępne – na dostarczanych przez USA pociskach ATACMS do przeprowadzania uderzeń dalekiego zasięgu. Jednak pociski Tochka-U nie były projektowane z myślą o wymaganiach współczesnej wojny dalekiego zasięgu i często wymagały znacznych modyfikacji, aby osiągnąć pożądane efekty, takich jak modernizacja głowic bojowych czy synchronizacja z dronami w celu naprowadzania na cel.

Dla Ukrainy Nightfall oznacza przejście od przestarzałych systemów o przewidywalnych trajektoriach lotu i ograniczonym zasięgu do specjalnie zaprojektowanej zdolności balistycznej dalekiego zasięgu, skoncentrowanej na precyzji, przeżywalności i szybkim użyciu. Co więcej, produkcja w Wielkiej Brytanii przeznaczona wyłącznie dla Ukrainy zmniejsza zależność od krajowych zakładów produkcyjnych obciążonych warunkami wojennymi oraz od zagranicznych dostaw uzależnionych od woli politycznej innych państw.

Balistyczna trajektoria Nightfall pozwala ominąć kilka warstw rosyjskiej obrony powietrznej, ponieważ rosyjskie systemy są zoptymalizowane pod kątem zagrożeń takich jak pociski manewrujące, drony i samoloty. Szybko wznoszący się pocisk balistyczny skraca czas reakcji obrony i zmusza systemy do działania na granicy ich możliwości konstrukcyjnych.


Systemy obrony punktowej krótkiego zasięgu, takie jak Pancyr, mają trudności z przechwytywaniem szybko opadających obiektów balistycznych, ponieważ ich okna przechwycenia są z natury bardzo wąskie. Systemy średniego zasięgu, takie jak Buk, są skonfigurowane do zwalczania celów aerodynamicznych i zmagają się z prędkością oraz profilem wysokościowym pocisków balistycznych.


Systemy dalekiego zasięgu, takie jak S-300 i S-400, teoretycznie są zdolne do zwalczania zagrożeń balistycznych, lecz ich skuteczność zależy od wczesnego wykrycia i stabilnego śledzenia celu — zdolności, które Ukraina w znacznym stopniu osłabiła poprzez stałe atakowanie i niszczenie radarów oraz systemów kierowania ogniem tych kompleksów.

Dzięki zasięgowi 500 kilometrów Ukraina może uderzać w węzły logistyczne, centra dowodzenia i infrastrukturę przemysłową daleko za linią frontu. Węzły logistyczne, które wcześniej funkcjonowały względnie bezpiecznie, w tym składy amunicji i magazyny paliwa, stają się podatne na ataki. Wpływa to na zdolność Rosji do podtrzymywania działań, ponieważ logistyka dalekiego zasięgu już teraz jest przeciążona przez odległości i ograniczenia infrastrukturalne, a większość takich obiektów została wcześniej przeniesiona poza zasięg ukraińskich uderzeń. Podobnie centra dowodzenia rozmieszczone głęboko na tyłach w celu uniknięcia zagrożenia ze strony pocisków manewrujących musiałyby zostać przeniesione lub znacząco wzmocnione. W zasięgu znalazłyby się również obiekty przemysłowe wspierające wysiłek wojenny, w tym zakłady naprawcze i produkcyjne. Skumulowany efekt to szersze zakłócenie rosyjskiej głębi operacyjnej oraz konieczność ponownej oceny rozmieszczenia i ochrony kluczowych zasobów.

Rosja utrzymuje warstwową architekturę obrony przeciwrakietowej, lecz pojawienie się ukraińskich zdolności balistycznych zmusza ją do rozproszenia tych systemów na większym obszarze. Baterie S-400, które zazwyczaj chronią stałe strategiczne strefy, musiałyby zostać przesunięte w celu osłony korytarzy logistycznych i regionów przemysłowych znajdujących się teraz w zasięgu Nightfall. Każdy pułk S-400 obejmuje skutecznym zasięgiem rażenia około 150–250 kilometrów. Ochrona pasa terytorium o szerokości 500 kilometrów przed stałym zagrożeniem balistycznym wymagałaby wielu nowych stref rozmieszczenia, rozszerzonego pokrycia radarowego i zwiększonych zapasów pocisków przechwytujących. Przy zaledwie 35–50 sprawnych systemach S-400 Rosja już teraz ma przeciążoną sieć obrony przed nowymi zagrożeniami balistycznymi, pozostawiając niewielkie rezerwy na wypadek długotrwałych uderzeń.

Ogólnie rzecz biorąc, integracja zachodniej technologii balistycznej oznacza coś więcej niż zwykłe zwiększenie potencjału uderzeniowego Ukrainy. Nightfall włącza Ukrainę głębiej w zachodnie cykle produkcyjne, standardy testowe i planowanie operacyjne, tworząc wspólną bazę technologiczną o znaczeniu strategicznym dla tej wojny i przyszłego odstraszania. W miarę dojrzewania tych zdolności możliwość uderzeń na daleką odległość nie będzie już zależna od poradzieckich zapasów, lecz zostanie wzmocniona poprzez dalszą integrację z Zachodem.


.jpg)








Komentarze