Dziś najważniejsze informacje napływają z Morza Czarnego.
Morze Czarne, niegdyś całkowicie pod rosyjską dominacją, stało się obecnie obszarem spornym, gdzie niskokosztowe ukraińskie drony morskie nieustannie badają słabości floty Moskwy i obrony wybrzeża wokół okupowanego Krymu. Jednocześnie Rosja zaczęła się dostosowywać, odwracając sytuację dzięki rozwijanym środkom przeciwdziałania, które tłumią te asymetryczne zagrożenia i przywracają częściową kontrolę nad kluczowymi szlakami morskimi.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy rosyjska obrona przed ukraińskimi dronami morskimi wykazała wymierną poprawę, co odzwierciedla spadająca liczba skutecznych ataków na Morzu Czarnym. Otwarte źródła wskazują, że między październikiem 2023 a styczniem 2024 Ukraina przeprowadziła około 40–45 ataków dronów morskich, z potwierdzonymi trafieniami w około 10–12 przypadkach.

Dla porównania, od maja do września 2024 zarejestrowano ponad 30 prób ataków, z czego tylko 2 lub 3 spowodowały zweryfikowane uszkodzenia rosyjskich jednostek lub infrastruktury portowej.

W teatrze krymskim kilka skoordynowanych fal ataków zakończyło się całkowitym brakiem strat, co kontrastuje z wcześniejszymi incydentami, gdy pojedyncze drony wyłączały lub zatapiały jednostki o wysokiej wartości. Rosyjskie źródła konsekwentnie podają wskaźniki przechwyceń powyżej 80 procent, co sugeruje, że skuteczność ukraińskich ataków spadła z poziomu dwucyfrowego do niskich wartości jednocyfrowych.

Ostatnio siły rosyjskie zaczęły wykorzystywać amunicję patrolującą Lancet jako aktywne narzędzie przechwytywania ukraińskich dronów morskich operujących w pobliżu Krymu. Lancety, pierwotnie zaprojektowane do uderzeń w cele naziemne, są teraz wystrzeliwane z pozycji przybrzeżnych lub jednostek patrolowych, gdy zasoby rozpoznawcze wykryją nadlatujące bezzałogowe jednostki nawodne.

Kierowane danymi celowniczymi w czasie rzeczywistym z radarów przybrzeżnych, UAV-ów rozpoznawczych i sensorów optycznych, Lancet leci na niskiej wysokości w kierunku przewidywanej ścieżki drona morskiego, detonując przy uderzeniu lub w bliskiej odległości.

Metoda ta wykorzystuje ograniczoną manewrowość drona morskiego i przewidywalne wektory podejścia wynikające z jego konstrukcji jako jednostki pływającej po wodzie.

Zamiast polegać wyłącznie na ogniu broni strzeleckiej lub statycznych przeszkodach, które chronią jedynie przed końcową fazą ukraińskich ataków morskich, Lancet zapewnia możliwość przechwycenia na dystans, umożliwiając rosyjskim siłom zniszczenie dronów morskich zanim dotrą do statków lub infrastruktury portowej. Taktyka ta skutecznie przekształca broń uderzeniową w mobilny, precyzyjny przechwytujący element w ramach szerszej sieci obrony przybrzeżnej Rosji.

Integracja przechwytujących Lancetów w już rozwijającą się sieć obronną wzmocniła warstwową tarczę morską Rosji, bezpośrednio zmniejszając skuteczność ukraińskich ataków dronów morskich. Drony morskie są teraz narażone na wykrycie przez radary przybrzeżne, obserwację powietrzną, walkę elektroniczną, ogień broni strzeleckiej, a w końcu przechwytywanie powietrzne, co skutkuje tym, że wiele ataków jest neutralizowanych długo przed dotarciem do celu. Ta głębia obrony ogranicza margines sukcesu Ukrainy, zwiększa koszt każdej misji przy jednoczesnym zmniejszeniu szans powodzenia.

W efekcie rosyjskie jednostki powoli zaczęły operować z większą swobodą w pobliżu Krymu, a działalność portowa ustabilizowała się po miesiącach zakłóceń. Chociaż zagrożenie nie zostało całkowicie wyeliminowane, o czym świadczą dwa potwierdzone skuteczne ataki ukraińskich dronów morskich w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, środki te tymczasowo przesunęły równowagę na morzu, pozwalając Rosji stłumić najskuteczniejsze asymetryczne narzędzie Ukrainy i odzyskać częściową kontrolę nad spornymi wodami przybrzeżnymi.

Jednak te zdobycze obronne zależą od intensywnej postawy wysokiego nadzoru, aby wykrywać drony zaraz po ich wystrzeleniu, oraz od szybkich cykli reakcji, które są trudne i kosztowne do utrzymania w dłuższej perspektywie. Amunicja patrolująca Lancet jest droga, z trudno dostępnymi komponentami, ograniczona liczbowo i nie została zaprojektowana do ciągłego patrolowania w powietrzu, zmuszając siły rosyjskie do polegania wyłącznie na terminowym wykrywaniu, a nie na stałym pokryciu przestrzeni.


Każde przechwycenie wymaga precyzyjnego wskazania celu, wyszkolonych operatorów i sprzyjających warunków, co tworzy nieuchronne luki w ekranie obronnym i wywiera znaczną presję na sensory, załogi i zapasy. W miarę jak przechwycenia stają się bardziej selektywne, ukierunkowane wyłącznie na duże zagrożenia, ukraińskie drony morskie wciąż mają możliwości wykorzystania saturacji, dezinformacji lub zmienionych profili ataku.


Ogólnie rzecz biorąc, niedawne sukcesy Rosji w tłumieniu ataków ukraińskich dronów morskich podkreślają, że kontrola na morzu obecnie zależy mniej od jednostek nawodnych i pocisków, a bardziej od szybkości i kosztów wykrywania oraz reakcji. Aby odzyskać przewagę, Ukraina prawdopodobnie będzie dążyć do adaptacji, które obciążają rosyjską obronę ekonomicznie i operacyjnie, takie jak ataki saturacyjne zmuszające do nadmiernego wykorzystania przechwytujących dronów lub drony zmniejszające wykrywalność w fazie końcowej. Równoległe działania mogą koncentrować się na decentralizacji punktów startowych lub uderzeniach w rosyjskie systemy wykrywania, komplikując rosyjskie harmonogramy obserwacji i reakcji. W sumie rywalizacja ta pokazuje, że Morze Czarne nie jest już przestrzenią, w której przewagę się utrzymuje, lecz taką, którą należy nieustannie odbudowywać poprzez innowacje pod presją.


.jpg)








Komentarze