Dziś najważniejsze wiadomości napływają z Iranu.
Potencjalna operacja USA w południowym Iranie funkcjonuje w obiegu jako scenariusz o wysokiej stawce i jedno z najbardziej brzemiennych w skutki działań militarnych w regionie od dziesięcioleci. Jednakże amerykańska operacja desantowa wymagałaby imponującego, skoordynowanego toku działań przy znacznym ryzyku, co mogłoby również doprowadzić do gwałtownego zwrotu w całej kampanii.

Ostatnie publikacje analityków wojskowych nakreśliły szczegółową koncepcję ograniczonej operacji desantowej USA w południowym Iranie. Możliwość ta zyskała na znaczeniu, gdyż administracja USA nie wykluczyła jednoznacznie rozmieszczenia sił lądowych, nawet jeśli miałoby to nastąpić jedynie w ograniczonym zakresie, ściśle określonym celami misji. Publikacja tych ocen zaostrzyła zatem debaty na temat wykonalności, intencji i logiki operacyjnej stojącej za takim krokiem.

Należy zauważyć, że Stany Zjednoczone nie utrzymują obecnie w regionie sił lądowych w liczbie wymaganej do inwazji na Iran na pełną skalę, ani nie ustanowiły infrastruktury logistycznej, jakiej wymagałaby taka kampania.

Co więcej, nie widać mobilizacji, która wskazywałaby na przygotowanie dużych sił okupacyjnych. USA dysponują jednak znaczną liczbą wysuniętych aktywów morskich, jednostkami szybkiego reagowania dostępnymi w kraju oraz siłami operacji specjalnych, które mogłyby zostać rozmieszczone w ciągu 18 do 48 godzin w celu przeprowadzenia ograniczonego desantu ukierunkowanego wyłącznie na opanowanie konkretnych obiektów.


Obecnym celem trwającej kampanii powietrznej wydaje się być osłabienie irańskiego dowództwa wojskowego i politycznego, wzniecenie wewnętrznego sprzeciwu oraz lokalnych ruchów opozycyjnych, a następnie wsparcie ich poprzez uderzenia z powietrza i zrzuty zaopatrzenia.

Niemniej jednak, jeśli obecne wysiłki lotnictwa nie doprowadzą do powstania takiego scenariusza, USA mogą rozważyć zwiększenie skali swoich działań.

Jedna z realnych strategii mogłaby zakładać zabezpieczenie przyczółka wewnątrz Iranu w celu ugoszczenia rządu tymczasowego i ułatwienia lądowych szlaków zaopatrzeniowych. Najbardziej prawdopodobnym celem takiego desantu jest Bandar Abbas, główny port południowy Iranu i centralny węzeł w jego systemie eksportu ropy naftowej.

Oprócz ustanowienia przyczółka, zajęcie miasta pozwoliłoby siłom USA na przejęcie głównej bazy marynarki wojennej Iranu. Towarzysząca mu infrastruktura portowa, w tym terminale cargo i dawne obiekty floty, mogłaby zostać następnie wykorzystana do szybkiego rozładunku zaopatrzenia i służyć jako obszar koncentracji wojsk wspierających sojusznicze siły w głębi lądu.

Co najważniejsze, Bandar Abbas jest strategicznie położony nad Cieśniną Ormuz. W następstwie ataku Iran próbuje zablokować cieśninę, powodując zakłócenia, które już wpływają na światowe szlaki żeglugowe.

Zabezpieczenie Bandar Abbas dałoby USA pozycję, z której mogłyby zagwarantować przejście morskie dla głównych przepływów ropy i pozbawić Iran możliwości wykorzystania cieśniny jako narzędzia nacisku.

W ramach przygotowań do desantu USA przeniosłyby punkt ciężkości na kampanię powietrzną mającą na celu degradację irańskiej obrony wybrzeża, wyparcie jednostek armii irańskiej z linii brzegowej oraz zakłócenie ich zdolności do manewrowania wzdłuż głównych korytarzy logistycznych prowadzących do Bandar Abbas.

Po przełamaniu obrony, liczebnie mniejsze siły desantowe mogłyby wkroczyć do budynków administracyjnych, obiektów portowych i okolicznych dzielnic w celu zabezpieczenia obwodu i skonsolidowania kontroli. Trasy infiltracji przez góry zostałyby wykorzystane do wysłania małych grup sił specjalnych w celu nawiązania kontaktu z lokalnymi sieciami oporu oraz dostarczenia zaopatrzenia i uzbrojenia drogą lądową.

Każdy desant zmusiłby również jednostki armii irańskiej ukrywające się w okolicznych górach do wyjścia na otwarty teren, jeśli chciałyby one zakwestionować amerykański przyczółek. Jednak jakakolwiek próba skoncentrowania sił do rzeczywistego kontrataku naraziłaby je niemal natychmiast na uderzenia lotnicze USA i Izraela; przy ponad 150 amerykańskich samolotach bojowych, kilku krążownikach i niszczycielach rakietowych gotowych do zapewnienia wsparcia ogniowego dowolnej grupie desantowej.

Alternatywą dla armii irańskiej byłoby przejście do oporu w stylu partyzanckim wewnątrz miasta i okolicach. Operacyjny wpływ takiej kampanii pozostałby jednak ograniczony, jeśli Stany Zjednoczone unikną rozszerzenia ofensywy w głąb lądu i pozycjonują się jako siła wspierająca nowy rząd, a nie okupacyjna. Silne lokalne nastroje prozachodnie, widoczne podczas dużych protestów w tamtejszych miastach na początku tego roku, mogłyby dodatkowo ograniczyć zdolność armii irańskiej do działania w sposób niejawny.

Podsumowując, amerykański desant w południowym Iranie byłby operacją o wysokim ryzyku i dużym wpływie, która mogłaby zmienić układ sił w Cieśninie Ormuz, unikając przy tym skali pełnej inwazji. Korzyść strategiczna byłaby znaczna, oferując środek nacisku na Iran i stabilizując przepływy morskie, choć operacja niosłaby ze sobą również ryzyko eskalacji. Ponieważ Iran może zmobilizować znaczne zasoby ludzkie, wykonalność planu opiera się na utrzymaniu dominacji w powietrzu, koordynacji z lokalną opozycją i osiągnięciu celów bez wciągania w długotrwałą wojnę.


.jpg)








Komentarze