Dziś napływają interesujące informacje z Ukrainy.
Rosja od lat w dużym stopniu opierała się na pojazdach opancerzonych, co odzwierciedla centralną rolę kolumn pancernych w jej doktrynie wojskowej przez dekady.

Jednak, opierając się na katastrofalnych skutkach ofensyw pancernych na Ukrainie, rosyjscy analitycy dochodzą do wniosku, że takie formacje nie są już w stanie realizować zakładanych celów operacyjnych. Choć w przeszłości uznawano je za niezawodne i skuteczne, ciągłe wykorzystywanie kolumn opancerzonych przez armię rosyjską doprowadziło do ogromnych strat.

Kilka kluczowych czynników wyjaśnia spadek ich skuteczności, z czego najważniejszym są nowoczesne precyzyjne środki przeciwpancerne, pozwalające obrońcom razić pojedyncze pojazdy z dużych odległości i neutralizować je, zanim zdążą wesprzeć piechotę lub przełamać obronę. Rozległe pola minowe oraz umocnienia, takie jak „zęby smoka”, spowalniają ruch, zmuszając pojazdy do poruszania się przewidywalnymi korytarzami, gdzie są znacznie bardziej narażone na ogień bezpośredni i pośredni.

Stała obserwacja prowadzona przez drony nieprzerwanie monitoruje postępy natarcia, pozbawiając je elementu zaskoczenia i ujawniając ruchy od najwcześniejszych etapów. Zapewnia to dane celownicze w czasie rzeczywistym, umożliwiające obrońcom wcześniejsze planowanie oraz dynamiczne korygowanie ognia. W rezultacie straty coraz częściej ponoszone są w trakcie przemieszczania się, a nie na samej linii frontu, przy czym unieruchomione pojazdy tworzą wąskie gardła blokujące kolejne siły, potęgując wyniszczenie i podkopując tempo operacyjne.

Łącznie czynniki te tworzą wyraźny schemat, w którym ataki zmechanizowane są wykrywane bardzo wcześnie, śledzone w czasie rzeczywistym bez możliwości ukrycia się i systematycznie neutralizowane jeszcze w drodze do celów.

Dodatkowo wielokrotne wykorzystywanie tych samych osi natarcia przez rosyjskie dowództwo jeszcze bardziej wzmacnia ten efekt wyniszczenia, zamieniając zaplecze w strefy rażenia i rozstrzygając los ataków zmechanizowanych na długo przed dotarciem do linii frontu.

Zlokalizowane geograficznie nagrania z niedawnego rosyjskiego ataku w rejonie Hulajpola potwierdzają ten obraz, pokazując, jak dwa bojowe wozy piechoty przewożące około 14 rosyjskich żołnierzy próbowały wykorzystać mgłę do ukrycia swojego podejścia. Atak został wykryty w trakcie desantowania, a piechota z 225. Samodzielnego Pułku Szturmowego, działająca przy wsparciu dronów FPV, podjęła walkę z przeciwnikiem.


Pierwsze uderzenie zakłóciło wysiadanie piechoty i skutecznie zatrzymało natarcie. W ciągu około godziny oba pojazdy zostały zniszczone, a rosyjska grupa szturmowa była systematycznie neutralizowana przy użyciu kombinacji ognia broni strzeleckiej, amunicji zrzucanej z dronów oraz pośredniego wsparcia artyleryjskiego.


Kolejne nagrania pokazują podobny przebieg wydarzeń z udziałem innych rosyjskich sił w tym samym sektorze. W tym przypadku rosyjska kolumna próbująca zbliżyć się do linii frontu została wykryta za pomocą dronów rozpoznawczych z kamerami termowizyjnymi, obsługiwanych przez ukraińską 412. Brygadę „Nemesis”. Po identyfikacji kolumny operatorzy zaatakowali ją, wykorzystując drony kamikadze do unieruchomienia pojazdów.


Następne uderzenia z użyciem amunicji zrzucanej z dronów dopełniły zniszczenia kolumny, uniemożliwiając Rosjanom dotarcie do planowanych pozycji i ponownie potwierdzając schemat wczesnego wykrycia oraz zwalczania w trakcie ruchu.


Starcia te mają znaczenie wykraczające poza pojedynczą bitwę, ponieważ pojazdy opancerzone przestają pełnić rolę narzędzi manewru. Zamiast umożliwiać przełamania lub wywoływać efekt szoku, coraz częściej stają się czynnikiem ułatwiającym wykrycie i ukraiński ogień, będąc precyzyjnie rażone z wielu kierunków. Użycie pancerza czyni je dziś bardziej podatnymi na zniszczenie niż silniejszymi, wymuszając wolne i przewidywalne ruchy oraz tworząc wąskie gardła, w których straty narastają bez osiągania jakichkolwiek korzyści operacyjnych.

W sytuacji, gdy pojazdy opancerzone coraz rzadziej są w stanie przetrwać długotrwałą ekspozycję na froncie, Rosja w praktyce traci ostatnie spójne ramy swojej doktryny ofensywnej. Upadek skutecznych ataków czołgów i wozów bojowych podważa długo utrzymywane przekonanie, że rosyjskie wojska lądowe mogą wygrywać bitwy dzięki samej masie, szybkości i ciężkiej ochronie. Bez pancerza działania ofensywne degenerują się w kosztowne natarcia piechoty, pozbawione zarówno głębi operacyjnej, jak i zdolności do decydujących przełamań.

Ogólnie rzecz biorąc, te przykłady wskazują, że pojazdy opancerzone nie zapewniają już decydującej przewagi ofensywnej, a ich użycie zgodnie z rosyjską doktryną generuje nieproporcjonalnie wysokie koszty. Choć pancerz może nadal zachować pewną rolę w działaniach defensywnych, jego przyszłe zastosowanie będzie coraz bardziej ograniczone.

Dla Rosji ta erozja oraz utrata tysięcy pojazdów opancerzonych zmuszają do sięgania po taktykę infiltracji małych grup piechoty, opartą na rozproszeniu i maskowaniu, jednak z wysoce wątpliwymi szansami powodzenia.


.jpg)








Komentarze