Obłęd: Rosyjscy dowódcy wysyłają oddziały szturmowe na rzeź bez kamizelek kuloodpornych!

May 14, 2026
Share
24 Komentarze

Dzisiaj najważniejsze doniesienia napływają z szeregów rosyjskiej armii.

Zapaść w obszarze doposażenia pola walki osiągnęła nowy, krytyczny poziom, ponieważ oddziały szturmowe coraz częściej wchodzą do walki bez indywidualnych osłon balistycznych. Sytuacja staje się tym poważniejsza, że cywilne sieci wsparcia, które niegdyś pomagały łatać te braki, ulegają osłabieniu. Oznacza to, że żołnierze są zmuszeni wydawać własne premie kontraktowe tylko po to, by kupić sobie szansę na przeżycie.

Kamizelka kuloodporna stanowi ostatnią podstawową warstwę ochronną na polu bitwy zdominowanym przez drony, odłamki artyleryjskie i nagłe uderzenia. Gdy ta warstwa znika, każdy szturm staje się bardziej zabójczy od pierwszego momentu kontaktu. Brak kamizelek pokazuje, że Rosja nie zawodzi już tylko na poziomie pojazdów i transportu, ale na poziomie przetrwania pojedynczego żołnierza. We wcześniejszej fazie wojny siły rosyjskie mogły jeszcze absorbować straty dzięki pojazdom opancerzonym i wsparciu lotnictwa, lecz w miarę jak systemy te stawały się trudniejsze do zastąpienia, ataki coraz częściej opierały się na tańszych i mniej chronionych formach przemieszczania się.

W dwa tysiące dwudziestym trzecim roku improwizowane pojazdy cywilne i wózki golfowe pojawiły się jako substytut sprzętu, który nie był już dostępny w wystarczającej liczbie.

W dwa tysiące dwudziestym czwartym roku motocykle i skutery jeszcze bardziej pogłębiły tę logikę, redukując obciążenie nadwerężonej logistyki, ale wystawiając żołnierzy na znacznie bardziej bezpośredni ogień ukraiński.

Do dwa tysiące dwudziestego szóstego roku presja wynikająca z atrycji, deficytów i ciągłych strat na polu walki osiągnęła punkt, w którym znika nawet podstawowa ochrona osobista, pozostawiając żołnierza szturmowego samemu sobie z pełnymi kosztami tej degradacji.

Deficyt ten nie wydaje się być odosobnioną awarią, gdyż rosyjskie kanały informacyjne wskazują na ten sam schemat, obejmujący dostawy kamizelek kuloodpornych z darowizn nawet dla formacji specjalnego przeznaczenia, które powinny otrzymywać lepsze wsparcie i wyższy priorytet ze strony państwa niż zwykła piechota szturmowa.

Ten sam wzorzec występuje również w ochronie pojazdów, gdzie grupy wolontariuszy wykorzystują publiczne zbiórki do montażu zestawów opancerzenia, ekranów ochronnych i klatek przeciwdrzonowych dla ciężarówek oraz pojazdów wojskowych w pobliżu frontu. Oznacza to, że wolontariusze nie tylko pokrywają drobne braki, ale w coraz większym stopniu przejmują jedną z najbardziej podstawowych wojennych funkcji państwa, jaką jest zapewnienie ochrony ludziom i pojazdom przed wejściem do walki. Jeden przypadek w Biełgorodzie pokazał, jak daleko posunął się ten upadek – warsztat operował rzekomo za pieniądze z darowizn, podczas gdy urzędnicy nie zapewnili podstawowego maskowania ani pobliskiej osłony przeciwlotniczej. Według rosyjskich relacji, ta podatność została później wykorzystana przez ukraińskie uderzenie, które spowodowało straty w ludziach, po czym reakcją lokalnych władz była presja zamiast wsparcia.

Jednak ten system zastępczy również zaczyna zawodzić, ponieważ prowojenne rosyjskie głosy otwarcie skarżą się, że wolontariusze mają trudności z zebraniem funduszy nawet na skarpetki i bieliznę, podczas gdy masowe zamykanie firm odcięło wsparcie od lokalnych przedsiębiorstw, które wcześniej pomagały na froncie. W miarę jak słabną zarówno dostawy państwowe, jak i zbiórki cywilne, ciężar przetrwania przesuwa się bezpośrednio na żołnierzy. Rosyjskie relacje opisują wojskowych wydających dużą część swojego miesięcznego żołdu na paliwo, części zamienne, dostawy, drony, urządzenia termowizyjne, ochronę antydronową i środki mobilności poprawiające ich szanse na przeżycie. Pieniądze prezentowane jako rekompensata wojskowa są zatem coraz częściej wydawane nie na rodziny w kraju, ale na zastępowanie tego, czego Rosja nie zapewnia na froncie. Dla wielu rekrutów z biednych regionów premia za podpisanie kontraktu miała oferować pewne bezpieczeństwo na przyszłość, tymczasem jest ona teraz konsumowana przez samo przetrwanie, a w niektórych przypadkach nawet przez łapówki dla dowódców, aby uniknąć samobójczego ataku na ukraińskie linie.

Ogólnie rzecz biorąc, rosyjscy dowódcy mogą nadal żądać szturmów w tym samym tempie, ale jednostki je przeprowadzające mają coraz mniejszą ochronę i wsparcie. Tworzy to rosnący rozdźwięk między wydawanymi rozkazami a tym, co faktycznie jest dostępne dla żołnierzy. W miarę pogłębiania się tej luki, więcej ataków będzie inicjowanych przez jednostki, którym już na starcie brakuje sprzętu, transportu i wsparcia potrzebnego do osiągnięcia celu.

Rosja może nadal przypuszczać ataki z tą samą częstotliwością, ale więcej z nich zakończy się ciężkimi stratami i znikomymi zyskami, ponieważ wymagania dowództwa wyprzedzają obecnie to, co jednostki w terenie są w stanie faktycznie wytrzymać.

04:49

Komentarze

0
Aktywny: 0
Loader
Zostaw komentarz jako pierwszy.
Ktoś pisze...
No Name
Set
4 lata temu
Moderator
This is the actual comment. It's can be long or short. And must contain only text information.
(Edytowane)
Twój komentarz pojawi się po zatwierdzeniu przez moderatora.
No Name
Set
2 lata temu
Moderator
This is the actual comment. It's can be long or short. And must contain only text information.
(Edytowane)
Załaduj więcej odpowiedzi
Thank you! Your submission has been received!
Oops! Something went wrong while submitting the form.
Załaduj więcej komentarzy
Loader
Loading

George Stephanopoulos throws a fit after Trump, son blame democrats for assassination attempts

Przez
Ariela Tomson

George Stephanopoulos throws a fit after Trump, son blame democrats for assassination attempts

By
Ariela Tomson
No items found.

Hotwire